Atom w Polsce – polskie pieniądze i koreańskie know-how

Wtorek, 09 Maja 2017, 16:54

Elektrownia atomowa w Polsce powstanie bez wsparcia finansowego z zagranicy – podaje „Puls Biznesu” powołując się na komunikat przekazany przez Ministerstwo Energii. Wsparcie technologiczne ma zostać natomiast pozyskane z Korei Południowej.

Według informacji uzyskanych przez „Puls Biznesu” od biura prasowego Ministerstwa Energii pierwsza polska elektrownia atomowa powstanie bez udziału zagranicznego partnera-współwłaściciela. Resort przekonuje, że dzięki temu budowa elektrowni będzie bardziej opłacalna i bezpieczniejsza, a koszt inwestycji zostanie pokryty przez krajowych nabywców wyprodukowanej energii.

Nieoficjalnie mówi się jednak o udziale w projekcie polskich instytucji finansowych, m.in. PZU, Polski Fundusz Rozwoju oraz PGE, która jest formalnym inwestorem odpowiedzianym za budowę elektrowni. O wyborze mają jednak zdecydować finalne uzgodnienia dotyczące wyboru technologii i sposobu finansowania.

Zobacz także: Pochopna decyzja ws. atomu może pchnąć Polskę w objęcia krajów autorytarnych [OPINIA]

Istotnym czynnikiem koniecznym do zrealizowania inwestycji jest wybór technologii na której oparty zostanie projekt elektrowni. W ostatnim czasie można zauważyć, że spośród kilku potencjalnych partnerów technologicznych (m.in. amerykańskiej, kanadyjskiej czy francuskiej) Ministerstwo Energii wykazuje duże zainteresowanie koreańskim know-how. „PB” powołując się na źródła w resorcie podaje, że zdaniem urzędników Ministerstwa technologia z Korei Południowej będzie lepiej odpowiadać polskim potrzebom od pozostałych.

Zobacz także: Koreański atom dla Polski, czyli strategiczna pomoc z nieoczekiwanego kierunku [KOMENTARZ]

Konkrety dotyczące polskiego atomu mają zostać zawarte w zapowiedzianej na połowę tego roku Polityce Energetycznej Polski do 2050 r. Wciąż jednak nie wiadomo czy elektrownia w ogóle powstsnie – wciąż nie zostało wybrane miejsce jej potencjalnej budowy. Na razie więc pierwsza polska elektrownia pozostaje projektem na papierze, co nie przeszkadza jej jednak być argumentem w negocjacjach z Komisją Europejską dotyczącą tzw. pakietu zimowego. Pytanie, jak długo nim pozostanie.

Krzysztof Nieczypor/Puls Biznesu

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

31 komentarzy

Warszawiak Środa, 31 Maja 2017, 20:51
Ludzie czym my dziś oddychamy przecież to powietrze to najgorszy syf bo spala się węgiel i drzewo jak za króla Cwirczka. Polska to energetyczne średniowiecze 70 lat za Europa. Dlatego ze różne grupy interesu maja za dużo do powiedzenia a rządy są słabe i bojazliwe! Energetyka jądrowa pomoglaby nam się z tego zacofania wydobyć. Jak przychodzi sezon grzewczy nie ma czym oddychać to skandal jest upodlenie ekologiczne Polakow. Nie wolno sir tak dawać głośne TAK DLA ATOMU
Stoczniowiec Środa, 31 Maja 2017, 20:44
To ze dotąd nie mamy elektrowni jądrowej to chore i patologiczne wpływy na energertyke grup inyrresu. Elektrownia jądrowa jest sto tysięcy razy bardziej energetycznie wydajna od węglowej z pasywnymi systemami bezpieczeństwa w pełni bezpieczne a odpady to nie znaczący ułamek tego co z węglowej! Daje energie tańsza od węgla (koszt eksploatacji rocznej 1000 MW bloku jądrowego to 40 mln euro taka sama węglowa 300 mln euro). I jądrowa daje energie czysta ekologicznie kazdy kto mas dość tego rakotwórcze go syfu którym oddychamy winien ze wszystkich sił walczyć o polska energetyke jądrowa !!!
samsam Środa, 10 Maja 2017, 23:10
Z atomem jest jeszcze taki problem, że w obecnych technologiach uzyskuje się gorszej jakości parę, niż w przypadku węgla (nie słyszałem o działających komercyjnie instalacjach jądrowych o parametrach nadkrytycznych), więc sprawność całego bloku (poza źródłem ciepła) będzie tak naprawdę mniejsza niż w nowoczesnych siłowniach węglowych. Do tego też dochodzą problemy z gorszej jakości parą, muszą w związku z tym być zupełnie inne turbiny (najpewniej droższe), zazwyczaj także na 1,5krpm a nie 3krpm (jak w większości naszych turbozespołów zasilanych parą z węgla), itd. Atom to będzie dla nas nie lada wyzwanie - kierunek słuszny, ale raczej na pewno będziemy musieli za to zapłacić komuś krocie (co podważa rentowność takiej inwestycji, mającej przecież na celu nie tylko redukcję emisji CO2 ale także obniżenie kosztów EE).
Andrzej Niedziela, 14 Maja 2017, 11:51
Atom i rentowność ?
To nie jest możliwe.
bz33 Środa, 10 Maja 2017, 10:41
Temat stary i przebrzmiały. Gadki na tak i na nie dają zarobić specom od wszystkiego w tym dziennikarzom. Suma honorariów otrzymanych za ten temat chyba przewyższyła ewentualny koszt budowy. Ale fajnie jest tak sobie paplać bez końca i sensu. Mamy czas, XXII wiek zbliża się co rok. :)
sheriff Środa, 10 Maja 2017, 7:56
"a koszt inwestycji zostanie pokryty przez krajowych nabywców wyprodukowanej energii." - wszystko jasne!! My odbiorcy mamy SAMI sfinansować budowę elektrowni, a oni nam potem pozwolą łaskawie płacić jeszcze za prąd elektryczny ! Genialne !
kryty Środa, 10 Maja 2017, 13:54
A z czego ma się zwrócić koszt budowy elektrowni jak nie z produkcji prądu? No przecież nie z turystyki. Co za idiotyczne komentarze tu czasem widzę, to aż ręce opadają...
Andrzej Niedziela, 14 Maja 2017, 11:56
Idiotyczne ?
Proszę zobaczyc, ile będzie kosztować energia elektryczna z Hinkley Point w Anglii...
To jest 4x więcej niż obecnie und nas
retro Wtorek, 09 Maja 2017, 23:37
budowac ja knajszybciej.
Andrzej Niedziela, 14 Maja 2017, 12:04
A może najpierw magazyn na odpady radioaktywne.
To zwiększa te koszty budowy dwukrotnie.
Pieniądze na likwidację też będą potrzebne. To zwiększa te koszty co najmniej 3 krotnie.
Pytanie: ile musimy płacić za 1 kWh prądu z tej Elektrowni ?
mefis58 Wtorek, 09 Maja 2017, 21:01
Tylko czy ta Korea Południowa nie jest przypadkiem tym "autorytarnym krajem"? Co do technologii francuskiej i amerykańskiej, to pechowo największe firmy w tych krajach zajmujące się energetyką jądrową właśnie bankrutują. Złośliwi (w tym ja) mówią, że Westinghause przejechał się na pomocy dla Ukrainy. No ale co tam złośliwi wiedzą !
Kiks Środa, 10 Maja 2017, 11:40
Nie opowiadaj głupot, bo Westinghouse wpadł w kłopoty przez projekty nowych reaktorów. A złośliwość rozumu nie dodaje.
echo Środa, 10 Maja 2017, 9:30
Dołączam się do pytania. Dlaczego koncerny europejskie zajmujące się energetyką jądrową są w tak złej sytuacji finansowej. Przecież według zwolenników atomu, energia produkowana w atomówka jest tania i bardzo konkurencyjna. Taki EDF powinien kwitnąć i zarabiać krocie a ledwo zipie. Doszło do tego ,że Francja zaczęła dotować ten sektor i to miliardami euro. Kilka razy zadawałem to pytanie w różnych miejscach. Nigdzie nie dostałem sensownej odpowiedzi. Gdzieś przeczytałem ,że obecnie opłacalny jest tylko handel uranem a wytwarzanie z niego energii już niekoniecznie.
Andrzej Niedziela, 14 Maja 2017, 12:09
Energia atomowa jest nieopłacalna.
Dla nikogo
Spoko Środa, 10 Maja 2017, 13:02
Europejskie koncerny oferujące reaktory atomowe są w zlej kondycji, bo nie ma zamówień, bo ludzie dali sobie wmówić, że tzw. energie odnawialne są tanie i łatwe w eksploatacji. Francuzi np. mieli długą przerwę w budowie i stracili specjalistów w dziedzinie budowy EJ, czyli obiektów bardzo skomplikowanych. Szczególnie po dodaniu do reaktorów, które się sprawdziły w USA (ponad 100) i Francji (50) absurdalnych, a kosztownych zabezpieczeń przed ewentualną awarią. Producenci ulegi żądaniom działaczy ruchów ekologicznych i podrożyli projekty, po czym działacze oskarżyli ich, że reaktory są zbyt drogie. Warto też zauważyć, że od reaktorów żada się produkcji prądu po niskich cenach, po czym buduje się na potęgę wiatraki, które produkują prąd dwa razy droższy i następnie dotuje je, bo taka jest teraz moda polityczna. Przykładem są Niemcy, gdzie prąd jest dwa razy droższy niż we Francji, ale żąda się od Francuzów, żeby zamykali swoje reaktory i nie budowali nowych, a utracone moce zastąpili kompletnie nie-ekonomicznymi wiatrakami. Żądania wysuwają neo, czyli pseudoekonomiści, którzy nie wiedzą, że kapitalizm powstał dzięki poszukiwaniu rozwiązań bardziej, a nie mnie ekonomicznych. Tyle w skrócie. temat jest obszerny i wielowątkowy. Pozdrawiam.
gegroza Wtorek, 09 Maja 2017, 19:00
Przestać gadać i zacząć budować. Geotermia czy łupki to szkodliwa utopia
Marek Wtorek, 09 Maja 2017, 17:40
Nie wiem dlaczego z takim uporem lobby atomowe chce nam wetknac elektrownie atomowa - latwy i wdzieczny cel dla rakiet Putina. A gdzie skladowac radioaktywne odpadki??
Od 2018 bedziemy gazowali wegiel - czysta energia a wegla mamy na 400 lat.
Mamy ogromne zloza geotermiczne - najwieksze i najwydatniejsze w EU - czysta i niewyczerpalna energia, ktorej mamy tak duzo ze moglibysmy w nia zaopatrzec EU.
Geotermia jest decentralna. Jak sie sie trafi w jedna centrale geotermiczna to jest ich jeszcze ze 12 tysiecy. W miedzyczasie nie jest tak ze reszta POlski lezy i kwiczy. Geotermia jest rozwijana w calej EU, tylko nie u nas. Daje dziesiatki tysiecy miejsc pracy i dziesiatki nowych specjalistycznych zawodow.
ja Piątek, 12 Maja 2017, 14:48
No tak, bo Rosjanie to idioci i po doświadczeniach Czarnobyla zbombardowaliby elektrownię jądrową przeciwnika, która umieszczona byłaby nieopodal granic ich państwa (głównym rozpatrywanym rejonem jest pomorze). Pogoda jest nieobliczalna, więc przy złym wietrze chmura radioaktywna wyniesiona przez pożar bloków poszybowałaby nad tereny Kaliningradu i dalej.
Głowice atomowe powodują wielokrotnie mniejsze skażenie radioaktywne niż ewentualna awaria reaktora jądrowego, więc po co się narażać jak można działać precyzyjniej.
Spoko Środa, 10 Maja 2017, 13:07
Ciekawym gdzie jest rozwijana geotermia. Jedyne sensowne miejsce to Islandia ze swoimi gejzerami wrzacej wody. W Polsce najcieplejsza woda z głębin jest w Uniejowie i jest tam tylko kompleks spa. Owszem są specjalisci od poszukiwania gorących zródeł, ale za społeczne pieniądze.
Boczek Środa, 10 Maja 2017, 12:12
" latwy i wdzieczny cel dla rakiet Putina." - kogo to interesuje? Kto przy zdrowych zmysłach kieruje się takimi kryteriami?

W Polsce nie ma żadnej geotermii - nie w sensie szerokiego wykorzystania komercyjnego. Nie ma, nie było i nie będzie - wystarczy 5 kliknięć aby się dowiedzieć dlaczego.
Andrzej Niedziela, 14 Maja 2017, 12:06
Putin ?
A inni nie mają rakiet ?
Marek Środa, 10 Maja 2017, 10:19
Może dlatego, że polskie zasoby geotermalne nie polegają na tak zwanych suchych skałach i mają stosunkowo niską temperaturę, a także dlatego, że zabawa z nowoczesnymi technologiami węglowymi powinna zostać ukierunkowana na pozyskiwanie z niego paliw płynnych?
john Wtorek, 09 Maja 2017, 22:10
Same mądrości z netu zebrane w jednym miejscu. Szkoda, że mnie takich mądrości nie uczyli na studiach! A tym stwierdzeniem "Mamy ogromne zloza geotermiczne - najwieksze i najwydatniejsze w EU - czysta i niewyczerpalna energia, ktorej mamy tak duzo ze moglibysmy w nia zaopatrzec EU" to już totalny odlot zaprezentowałeś! A słyszałeś o Islandii? Leży ona na strefie wulkanicznej i tam to się opłaca w geotermię inwestować a nie u nas! U nas źródła geotermalne są dość głęboko więc wiercenie jest bardzo kosztowne w tym przypadku. Ponadto właśnie jest duże ryzyko skażenia wód pitnych w wyniku wierceń na masową skalę jak ty proponujesz. Jeśli masz na myśli pompy ciepła a nie geotermię w czystej postaci to też ekonomicznie nieopłacalne. Zanim się inwestycja zwróci to już musisz wymieniać instalację. Niemcy nie mają taniego prądu bo mają jakieś tam wiatraki tylko elektrownie atomowe. A zwykłym kłamstwem jest rozpowszechnianie informacji, że oni elektrownie atomowe likwidują. Zamykają tylko te najstarsze, przestarzałe. Na ich miejscu powstaną nowe.
mefis58 Wtorek, 09 Maja 2017, 21:04
Dlaczegóż niby Putin by miał strzelać do elektrowni ? Szczególnie, że róża wiatrów na tym terenie wskazuje, że opad radioaktywny spadł by na Rosję ? A "złoża geotermiczne" to może ma niewyczerpane Islandia, ale nie Polska !!!
Marek Środa, 10 Maja 2017, 10:39
Mylicie się koledzy.
Nie ma czegoś takiego jak niewyczerpalne złoża geotermalne ani w Finlandii, ani w Polsce. Przynajmniej przy obecnie znanej technologii. Najlepiej widoczne jest to na przykładzie amerykańskim, który jasno pokazuje, że po jakimś czasie użytkowania wydajność elektrowni geotermalnej niestety spada.
Nie przekreślałbym tu jednak możliwości tkwiących w polskich ciepłych wodach podziemnych, bowiem jak jest różnica potencjału, to można ją wykorzystać. Pewnie wymagałoby to jednak innego podejścia od obecnie stosowanych rozwiązań i jest śpiewką przyszłości. Na razie jedyne, co mi przychodzi do głowy, to skojarzenie tych zasobów ze znaną już od pewnego czasu technologią wież solarnych. Tyle, że to wymagałoby wiele czasu i żmudnych obliczeń.
Na razie energetyka jądrowa jak najbardziej.
Tyle, że moim skromnym zdaniem pierwsza z nich prócz prądu powinna potrafić produkować pluton do ewentualnych celów militarnych.
NN. Wtorek, 09 Maja 2017, 19:32
Rakiety nic tu nie maja do rzeczy... rownie dobrze my mozemy zaatakowac ich elektrownie. Centrum skladowania odpadow radioaktywnych w Polsce juz mamy, tak samo jak czynny reaktor atomowy - doczytaj.
MONdrala Wtorek, 09 Maja 2017, 17:14
A może geotermię za te pieniądze rozwinąć w Polsce? Efekt energetyczny pewnie byłby podobny, bezpieczniej, przyjaźniej dla środowiska i kapitał zostałby w Polsce. Mylę się?
RR Środa, 10 Maja 2017, 0:34
Tak, geotermia w Polsce to ściema. Jest za głęboko, odwierty są drogie, a woda przeważnie za zimna do produkcji prądu.
Obserwator 2017 Wtorek, 16 Maja 2017, 21:14
Zanim wypowie się RR to należy zalecić mu wysłuchanie prof. Bohdana Żakiewicza i ściema przestanie być ściemą....
Gość Wtorek, 09 Maja 2017, 17:08
W mojej opinii EJ powinna powstać w oparciu o kapitał Polski. Inwestycja w energetykę jądrową niesie bardzo małe ryzyko i jest strategiczna.
Polski chłopak Wtorek, 09 Maja 2017, 20:31
Zgadzam sie z panem.