Raport: Jak racjonalnie alokować środki publiczne na walkę ze smogiem

Wtorek, 09 Maja 2017, 10:59
Krzysztof Księżopolski

11 stycznia br. napisałem na łamach Energetyka24 artykuł pt. „Krakowski smog zawitał do stolicy” w którym zawarłem 4 wskazówki jak zredukować to zjawisko w Polsce. Postulaty te zostały częściowo uwzględnione w rekomendacjach KERM dla Rady Ministrów, która pod przewodnictwem Premier Beaty Szydło zajęła się tym zagadnieniem 17 stycznia. Mimo wszystko postanowiłem zająć się głębiej tym zagadnieniem. Tak powstał raport „Strategia walki ze smogiem” ISECS 2017.

W związku z tym, iż obecnie udział gospodarstw domowych w krajowej emisji wy­nosi: w przypadku pyłu zawieszonego całkowitego (TSP) 32%, benzo(a)pirenu 78%, pyłów PM10 - 40% oraz py­łów PM2,5 41%, Raport koncentruje się na budynkach jednorodzinnych, które stanowią 90% wszystkich budynków w Polsce. Dokument podejmuje kwestie sposobu poprawy jakości powietrza w Polsce, które jest jednym z najgorszych w Unii Europejskiej, za pomocą kompleksowej modernizacji budynków jednorodzinnych. Spowoduje ona podniesienie poziomu ich efektywności energetycznej. Raport został przedstawiony w dniu 19 kwietnia 2017 na zamkniętym seminarium zorganizowanym przez BEPK OAP oraz ISECS z udziałem przedstawicieli partii politycznych reprezentowanych w Parlamencie i tych, które przekraczają 5% próg wyborczy. Mam wrażenie, iż uczestnicy spotkania podzielają główne tezy przygotowanego Raportu.

Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła, iż „działania podej­mowane na szczeblu lokalnym w celu zmniejszenia emi­sji szkodliwych substancji były nieefektywne, a działania naprawcze niedopasowane do realnych problemów da­nych społeczności”. Stwierdzenie to znajduje potwierdzenie w badaniu wpływu efektywności energetycznej na zjawisko smogu w Polsce zaprezentowanym w Raporcie. Kluczowymi wynikiem przeprowadzonego badania jest wniosek, iż realizacja „Strategii walki ze smogiem” opartej na kompleksowej modernizacji budynków, umożliwia zredukowanie emisji benzo(a)pirenu o 44%, pyłów PM2,5 o 22% i pyłów PM10 o 23% w skali całego kraju. Po drugie, o 57% zmniejszone zostanie zapotrzebowanie na energię na cele grzewcze w samym sektorze budownictwa jednorodzinnego i o 37% w budownictwie mieszkalnym ogólnie. Po trzecie całkowite zużycie energii w gospodarce krajowej spadnie o 4,4%. Korzyści te uzyskujemy bez wymiany źródła ciepła. Z punktu widzenia racjonalności wydatków publicznych wymiana źródeł ciepła bez kompleksowej modernizacji budynku spowoduje to ich znaczne przewymiarowanie średnio od 72 do 42% zwiększając koszty inwestycji początkowej, a następnie eksplantacji. W case study zawartym w raporcie przewymiarowanie może wynieść nawet 81%.

Zobacz także: Środkowoeuropejskie firmy krytykują pakiet zimowy

Z tego powodu konieczne jest wprowadzenie 15 letniej strategii walki ze smogiem, która uruchomi nie tylko prosty mnożnik inwestycyjny, ale przede wszystkim ograniczy negatywne skutki smogu oraz poprawi struk­turę wydatków w gospodarstwach domowych poprzez reduk­cję kosztów ciepła. W związku z tym, iż jakość powietrza, jest naszym wspólnym narodowym dobrem konieczne jest zawar­cie konsensusu politycznego w tej sprawie oraz współpraca mająca na celu uczynienie walki z zanieczyszczeniami jednym z kluczowych elementów polityki rozwojowej Polski.

Wyniki Raportu mogą być też interesujące z perspektywy bezpieczeństwa energetycznego oraz realizowanych projektów infrastrukturalnych np. Bramy Północnej, ponieważ kompleksowa modernizacja budynków może zmniejszyć zużycie energii w gospodarce krajowej o 4,4%. Poprawa efektywności energetycznej powinna być punktem wyjścia do planowania strategii bezpieczeństwa energetycznego przyczyniając się do relatywnego jego wzmocnienia. W Polsce istniejące domy jednorodzinne konsumu­ją rocznie przeciętnie od 140 do 350 kWh/m2, podczas gdy nowobudowane zużywają rocznie około 100 kWh/m2 energii grzewczej. Dla porównania, w Niemczech konsumpcja energii końcowej wśród użytkowników domów jednorodzinnych zmniej­szyła się prawie dziesięciokrotnie na przestrzeni pięciu dekad, z 246 kWh/m2 w roku 1957 do zaledwie 53 kWh/m2 w roku 2010. Tak więc jest pole do działania i warto racjonalnie wydawać każdą złotówkę publicznego grosza, aby nie popełniać błędów nie racjonalnej alokacji środków publicznych na walkę ze smogiem.

Krzysztof Księżopolski
Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

5 komentarzy

MacGawer Środa, 10 Maja 2017, 20:06
"Z punktu widzenia racjonalności wydatków publicznych wymiana źródeł ciepła bez kompleksowej modernizacji budynku spowoduje to ich znaczne przewymiarowanie średnio od 72 do 42% zwiększając koszty inwestycji początkowej, a następnie eksplantacji. W case study zawartym w raporcie przewymiarowanie może wynieść nawet 81%."

Nareszcie ktoś zaczął myśleć logicznie, a nie tylko zakazy, zakazy i zakazy. Powiem wiecej, termomodernizacja całkowicie zmieni strukturę zużywanej energii co już widzę czytając różne portale i fora. Gdy domy o dużym zapotrzebowaniu na ciepło są ogrzewane głównie węglem to w przypadku małego zapotrzebowania wielu nawet nie zakłada do nich gazu. Po prostu przy zużyciu na poziomie 5 tys kWh rocznie wystarczą tanie piece akumulacyjne + II-ga taryfa i koszt ogrzewania zamyka się w niecałych 2 tys zł rocznie. Ogrzanie takiego domu gazem czy weglem wymaga inwestycji w okolicy 10 tys zł co przy oszczędnościach max. 500 zł/rok nie daje żadnej szansy na jej zwrot. O tym, że paląc weglem trzeba sie sporo nabiegać szkoda wspominać. Dlatego sądzę, że po kompleksowej termomodernizacji jakość powietrza poprawi sie mocniej niż w w/w raporcie i nie trzeba do tego kotłów V-tej klasy. Po prostu paliwa stałe będą traktowane jako szczytowe uruchamiane wyłacznie w czasie dużych mrozów gdy akumulacyjne nie da rady. Gdy do ukladanki dodamy taniejąca PV która bez problemu zapewnia CWU latem oraz może wspomagać ogrzewanie zimą (pod koniec lutego w czasie wyżu działa najwydajniej ze wzgledu na duże naslonecznienie + niskie temp czyli wysoka sprawność PV).
Zbigniew Środa, 10 Maja 2017, 13:41
Szanowny Panie, należy wziąć też pod uwagę zatruwanie powietrza spalinami samochodowymi! Smród samochodowy zabija! Polska gospodarka jest w 87% oparta na węglu. Ratuje nas zbudowanie minimum dwóch elektrowni atomowych oraz zakaz dopuszczania do ruch pojazdów powyżej 7-lat. Cywilizowane kraje mają 5-lat, a kary przewyższają wartość samochodu. Po 1989 roku z Polski zrobiono śmietnik samochodowy!
Do refleksji!
MacGawer Środa, 10 Maja 2017, 20:29
2 elektrownie jadrowe po 3 GW każda wyprodukuja ok. 50 TWh energii rocznie. Nawet gdyby założyć, że sezon grzewczy trwa 9 m-cy (w tym roku b. prawdopodobne, maj przypomina zimę i wystarczy chłodny wrzesień by bez ogrzewania obyć się przez ok. 3 m-ce) mamy do dyspozycji ok. 36 TWh energii na cele grzewcze (pominę pytanie co EJ będzie robiła latem). W gospodarstwach domowych zużywa sie kilkanaście mln ton węgla wiec przy założeniu termomodernizacji energii mogłoby wystarczyć "na styk" ale co z mocą? Gdy 1 mln domów z instalacjami 1 fazowymi wykorzysta je na max (5 kW) mamy obciążenie równe 5 GW. A dla 100 m2 domu o dobrych parametrach (100 kWh/m2 rocznie) w czasie 20-to stopniowych mrozów tyle właśnie trzeba by go ogrzac. Non stop, wykorzystanie wyłacznie II-giej taryfy oznacza konieczność dostarczenia ok. 10 GW. W Polsce jest 5 mln kotłów więc nawet gdyby jakimś cudem wszystkie domy zaizolowac na max ("niemieckie" 50 kWh/m2 bo to jest ekonomicznie uzasadnione) 6 GW wystarczy do ogrzania ich przy temp. zewnętrznej ok. 0 stopni! Tyle potrafi być w maju (warto wyjrzec za okno), a skąd reszta energii? I to przy zalożeniu, że prąd do ogrzewania pobiarany jest całą dobę, przy wykorzystaniu wyłącznie II-giej taryfy 2 elektrownie jądrowe ogrzeją 5 mln dobrze zaizolowanych domów przy temp wyższej niż 10 stopni, a co zimą przy -20?

Należę do pokolenia które doskonale pamieta "zimę stulecia" z 30 stopniowym mrozem i wiatrem. Wystarczyło przez kilka godzin nie grzac by kaloryfery zamarzały pękając z hukiem (w mojej szkole większość w ten sposób skończyło). W naszym klimacie nie ma miejsca na pobożne zyczenia w/s ogrzewania, moc szczytowa MUSI być zapewniona. Nawet UE to rozumie i pozwala na eksploatowanie ciepłowni nie spełniajacych warunków środowiskowych przez 1000h rocznie. Osobiście jestem gącym zwolennikiem max wykorzystania II-giej taryfy do ogrzewania jednak z zabazpieczeniem kominka, pieca lub kotła jako źrodła szczytowego.
olo Wtorek, 09 Maja 2017, 11:20
A co ze starymi zdezelowanymi samochodami których setki tysięcy na ulicach naszych miast ? Jeżeli walczymy ze smogiem to KOMPLEKSOWO.
LNG second (d.Nabucco first) Wtorek, 09 Maja 2017, 12:59
CNG