Europejscy partnerzy Gazpromu przeciw Polsce: wyłożą pieniądze na Nord Stream 2

Poniedziałek, 24 Kwietnia 2017, 15:50
Piotr Maciążek

Pięć europejskich grup energetycznych wyłoży 9,5 mld euro na kontrowersyjny projekt gazociągu Nord Stream 2.

Poprzedni model finansowania rurociągu opierający się na utworzeniu konsorcjum zachodnich firm i rosyjskiego Gazpromu został storpedowany przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Wydał on decyzję mówiącą o zagrożeniu jakie niesie ze sobą Nord Stream 2 dla równowagi biznesowej rynku polskiego.

W efekcie rosyjski koncern stanął przed dylematem znalezienia nowego modelu finansowego dla swojej inicjatywy bądź samodzielnego jej sfinansowania. Druga opcja była jednak mało realna ze względu na kondycję Gazpromu, którą pogarszały m.in. niskie ceny ropy wpływające na koszt gazu w kontraktach, które zawierał w Europie Środkowej, czy utrata ogromnego rynku ukraińskiego.

Zobacz także: Łotewski MSZ: bazy logistyczne Nord Stream 2 przykrywką dla rosyjskiego wywiadu

Zgodnie z doniesieniami Financial Times Rosjanie znaleźli jednak sposób na wyjście z trudnej sytuacji. Shell, Engie, OMV, Wintershall i Uniper wyłożą 9,5 mld euro na budowę Nord Stream 2. Zdaniem gazety model finansowy będzie opierał się na systemie udzielonych Gazpromowi pożyczek. 

Nord Stream 2 to planowany gazociąg pomiędzy Rosją i Niemcami o docelowej przepustowości 55 mld m3 surowca rocznie. Jego budowa ma ruszyć w 2019 r. Rurociąg budzi kontrowersje w Europie Środkowej ponieważ może utwierdzić dominację rosyjskiego błękitnego paliwa na tym obszarze na całe dekady. Nord Stream 2 byłby także zabójczy dla tranzytu gazu przez Ukrainę na Zachód. 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

42 komentarze

As Środa, 26 Kwietnia 2017, 7:26
UE uważa dalej Polskę za wewnętrzny problem Rosji. Dobrze wiedzieć jakie koncerny kolaborują z Rosją, aby jak ognia unikać zakupów ich produktów
wotan Wtorek, 25 Kwietnia 2017, 21:17
Koniec z tankowaniem na SHEll.
Koniec finansowania wrogów.
Każdy litr się liczy.
Naiwny Wtorek, 25 Kwietnia 2017, 12:28
I jeszcze jedno - decyzja tych pięciu gigantycznych firm UE to nie pogoń za zyskami grupy cynicznych biznesmenów. Koncerny te są uzaleznione od swoich rządów w podobnysposób jak Orlen od Naszego. To oczywiście decyzja "polityczna" tych Państw. "Stara" UE cały czas uwaza Rosję za perspektywicznego partnera. Wręcz nawet obecnie mówi się głośno o potrzebie jak najszybszego powrotu "strategicznegnego" partnerstwa UE-Rosja.
Jak ktoś się zastanawia dlaczego to niech kupi sobie jakiś atlas i popatrzy.
Oczywiście myślą tak tylko obrzydliwi pragmatycy. Marzyciele tacy jak MY mają wizję rozpadu Rosji i wyrwania z jej truchła jakiś ochłapów.
Naiwny Wtorek, 25 Kwietnia 2017, 12:14
Po decyzji Polskiego UOKIK torpedującego możliwość własnościowego udziału firm z UE w NS2 takie rozwiązanie było łatwe do przewidzenia - partnerzy Gazpromu nie przestraszyli się ryzyka i dalej będą uczestniczyć finansowo w budowie tego gazociągu. Polska decyzja okazała się fantastyczną dla Gazpromu. Wcześniej miał posiadać ok 50% w NS2 a resztę 5 firm europejskich czyli kontrola nad tym gazociągiem miała należeć również do UE. Po Naszej "pryncypialnej" decyzji 100% gazociągu jest rosyjskie. Wspaniała strategia - i nie ma co się dziwić, że wielcy UE Nas nie kochają.
A jeśli chodzi o kondycję Gazpromu to stwierdzenie, że jest zła - jest co najmniej dyskusyjne. Rosja również de facto nie utraciła rynku gazowego Ukrainy - po prostu obecnie Ukraina kupuje ten sam rosyjski gaz za pośrednictwem krajów UE. Gazprom nadal na tym zarabia.
Oczywiście teoretycznie UE nadal może nie dopuścić do powstania NS2 ale w praktyce nastąpić to może jedynie wobec zwiększenia konfliktu UE-Rosja a na to się nie zanosi.
Nabucco first Wtorek, 25 Kwietnia 2017, 17:23
Wraz z udziałami przeniesiono na Gazprom również całość ryzyka. Jak NS2 nie wypali to całość strat pokryje Gazprom, gdyż kredyty/pożyczki będzie musiał oddać również w przypadku fiaska projektu. Uwzględniając ryzyko związane z NS2 - jest to stąpanie po kruchym lodzie.
rob ercik Wtorek, 25 Kwietnia 2017, 22:44
skad ta pewnosc? widziales umowy?
Boczek Czwartek, 27 Kwietnia 2017, 19:32
Kto inwestuje ponosi ryzyko! Zachodnie firmy umywają ręce i jedynie pożyczają pieniądze.
RT2 Wtorek, 25 Kwietnia 2017, 8:38
Gratuluje Rosjanom i Gazpromowi dobrej decyzji!
Polacy rzucając kłody znowu i zreszta jak zawsze z ręka w nocniku!
Jamal2 nie powstanie, za to będzie Nord Stream 2, nie będzie kontraktu jamalskiego po 2022 roku, za to Polska będzie kupować gaz z Zachodniej Europy od tego samego Gazpromu i to drożej. Niewątpliwie te pieniądze posłużą na rozbudowę infrastruktury Gazpromu w Europie i na nowe projekty. Brawo, tak trzymać dalej!
mc Wtorek, 25 Kwietnia 2017, 12:17
Zobaczymy kto zostanie "z ręką w nocniku".
Przesył gazu podmorskim gazociągiem jest droższy niż lądowym (koszt zbudowania, eksploatacji, itd), nie rekompensują tego nawet brak opłat za przesył (w 2010 roku Premier Tusk zgodził się na sztuczne obniżenie zysków EuropolGazu do 23 mln PLN).
Nie będziemy kupowali rosyjskiego gazu, bo nie mamy takiej potrzeby - nasze złoża dają nam ok. 4,5 mld m3 gazu, rozbudowany gazoport będzie mógł przyjąć 7 (a może nawet 10) mld m3 gazu, całość domyka BalticPipe - ba, nawet może pojawić się nadwyżka na sprzedaż.
A jak tak się martwisz (ciekawe o kogo ?) - to sobie pomyśl co będzie jeśli Polska zrezygnuje także z rosyjskiej ropy ?
Kupujemy 10% ropy którą oni (Rosjanie) sprzedają.
To ile wtedy spadnie ich PKB ?
3 czy może nawet 5 % ?
Roman Wtorek, 25 Kwietnia 2017, 8:07
No cóż jak gdzieś 20 lat temu budowany był za moim oknem rurociąg i wkrótce po tym miał być kolejny (takie były plany) to w radiu i TV słyszałem płacze i jęki naszych polityków jak to źle i niedobrze się dzieje. Jaka ta Rosja wredna, jak będą nas przez tą rurę podsłuchiwać. jak nas uzależniają. No to mamy co mamy.Uzależniamy się od bardzo "taniego" gazu arabskiego, mamy "przyjazną" nam Ukrainę i amerykanów szykujących sobie "poligon" do ewentualnego konfliktu z Rosją. A "nasi" politycy bajdurzą o jakichś międzymorzach i jedwabnych szlakach. Czarno widzę naszą przyszłość, czarno, msze i modlitwy nie pomogą.
Andrzej Wtorek, 25 Kwietnia 2017, 6:07
Wcale się nie dziwię. Polska i Ukraina jako Partner wcale się nie nadają. Polska postawiła już dawno na LNG i uzależnia się całkowicie od rynku zachodnigo.
Co jest lepsze, pokaże nam bliska przyszłość.
Bolo Poniedziałek, 24 Kwietnia 2017, 22:27
Trudno, ale było do przewidzenia. A my powinniśmy dalej robić swoje. Rozbudowa źródeł wyładunku LNG + kontrakty z bliskiego wschodu i jak najszybciej z USA + baltic pipe. A z Rosji kupować tylko minimalne ilości stabilizujące podaż. Jak nie będziemy kupować gazu z NS2 to koszty jego utrzymania szybko zaczną gazpromowi ciążyć.
Oczywiście zagrożeniem tu jest powrót do władzy w Polsce poprzedniej opcji politycznej, która dalej może robić to co Berlin będzie sobie życzył. Miejmy jednak nadzieję że nie nastąpi to szybko.
ewa Wtorek, 25 Kwietnia 2017, 12:06
Większych bzdur dawno nie czytałem. Uświadom sobie człowieku że my w NS2 nie jesteśmy żadnym graczem. Wszyscy dookoła robią biznes u nas tylko słychać NIE. Jak zawsze jesteśmy pokrzywdzeni przez od wieków wrogi układ sił. Koszty utrzymania NS2 w żaden sposób nie będą ciążyć Gazpromowi. W ten rurociąg jest zaangażowanych bardzo wiele firm z takim kapitałem o jakim u nas mogą tylko pomarzyć zatem z czym do ludzi?. A taki wstawki polityczne to daruj sobie na inny portal.
mc Wtorek, 25 Kwietnia 2017, 20:47
Wbrew pozorom "w NS2 jesteśmy graczem".
Gazociąg powstaje nie tylko by wykluczyć Ukrainę z rynku przesyłu gazu.
NS2 ma zaspakajać potrzeby Europy Środkowo-wschodniej.
Niemcy NIE KUPIĄ WIĘCEJ GAZU OD GAZPROMU (przynajmniej na swoje potrzeby).
Niemcy ściśle trzymają się zasady, że od jednego dostawcy nie kupujemy więcej gazu niż 30 % własnego zapotrzebowania.
Ta cała "nadwyżka" czyli z NS1 i NS2 miała iść do krajów sąsiadujących z Niemcami - czyli Niemcy mieli na tym zarabiać.
Niemcy zużywają ok 80 mld m3 gazu rocznie, a planowali zwiększenie przepustowości NS1 i powiększenie przepustowości NS2 do łącznie 120 mld m3 gazu.
Podkreślam - Niemcy zużywają rosyjskiego gazu ok. 24-27 mld m3.
Czyli dla kogo jest ta "nadwyżka" ?
Po zamknięciu Jamału (bo coś takiego wydarzy się ok. 2022 roku - czyli po wygaśnięciu naszego kontraktu) musielibyśmy kupować rosyjski gaz z Niemiec (oczywiście w cenie dotychczasowej - czyli bardzo wysokiej).
Jeżeli Gazprom "straci" Polskę, Słowację i może jeszcze kogoś kto brał gaz z Jamału, to ich inwestycja (NS1 i NS2) będzie co najmniej bardzo chybiona.
A można się było z nami dogadać - ALE ONI (ROSJANIE) NIE CHCIELI !!!
Jeszcze w trakcie budowy Jamału wymyślili budowę NS1 - bo chcieli zyskać poparcie Niemiec (w bardzo różnych sprawach).
Pieniądze uzależniają bardziej niż narkotyki - przecież były Kanclerz (i nie tylko on) pracuje dla Gazpromu, czyli Rosji.
rob ercik Wtorek, 25 Kwietnia 2017, 22:48
mc, zapomniales chyba o tym ze niemcy wylaczaja atom i przechodza na turbiny gazowe ... a rura po dnie moza ogranicza do zera zawirowania polityczne krajow tranzytowych
Boczek Czwartek, 27 Kwietnia 2017, 19:30
Niemcy nie przechodzą na żadne! turbiny gazowe (chodzi o Gazowo-Parowe) - wręcz zamykają (chcą, ale rząd nie pozwala) te elektrownie, bo w ich modelu OZE są nierentowne. Moglibyśmy odkupić i postawić obok gazoportów, aby utylizować ciepło do rozgazowania.
Natomiast budują jak wariaci węglowe.
Ponadto Niemcy kto? Rząd, czy firmy?
mc Środa, 26 Kwietnia 2017, 10:37
X-artykułów wcześniej, jeden z komentatorów przypomniał że Niemcy nie są zadowoleni z efektywności energetycznej elektrowni spalających gaz.
Co gorsza bez dotacji, te elektrownie są nieopłacalne (tak jak turbiny wiatrowe, farmy słoneczne).
Dla przypomnienia: Niemcy dopłaciły do OZE tylko w 2016 roku - ponad 25 mld EURO.
Dopłata w rachunku za prąd do OZE (dla obywatela Niemiec) jest wyższa niż wartość kupionej energii elektrycznej.
Co do rury "po dnie":
- wszystkie rury z gazem położone na Białorusi należą do Gazpromu (2011 rok)
- My zawsze terminowo płaciliśmy za gaz, mamy pełną dokumentację pod rozbudowę Jamału (druga nitka - zgodnie z umową)
Jeśli Rosjanie traktowaliby nas poważnie, a rurę (Jamał) przechodzącą przez Polskę potraktowali biznesowo - to nasza współpraca na tym polu BYŁABY IDEALNA.
Jest tylko kilka problemów:
- dla nas przesył gazu jest nieopłacalny - w 2010 Premier Tusk zgodził się sztucznie ograniczyć zyski EuropolGazu do 23 mln PLN/ rocznie; czyli Rosjanie mają przesył ZA DARMO
- Rosjanie próbowali bez nas na "wspólnej rurze" położyć światłowody (do transmisji danych)
- Rosjanie blokują możliwości zarządzania EuropolGazem, w tym także wypłacania zysku.
- Rosjanie w trakcie budowy Jamału uznali, że "chcą kupować niemieckich polityków" i postanowili wbrew umowie z nami zbudować gazociąg podmorski
Tak nie postępują Partnerzy.
Tak postępują oszuści którzy chcą wykiwać wspólnika.
jaś Poniedziałek, 24 Kwietnia 2017, 18:52
Biznes to biznes. Co Zachód obchodzi Polska.
Obserwator 2017 Poniedziałek, 24 Kwietnia 2017, 18:16
Zamiast biadolić przy współpracy inwestycyjnych firm z USA należy rozbudować gazoport w Świnoujściu, uruchomić drugi analogiczny gazoport koło Gdyni i położyć dwie rury do Norwegii przez Szwecję i Danię. Opanować środkowoeuropejskie rynki gazowe korzystając z taniego skroplonego gazu z USA. Rezerwowo powinna być rura z Chorwacji oraz inwestycje w zgazowanie polskiego węgla i kropka...
jang Poniedziałek, 24 Kwietnia 2017, 22:11
Biadolić taniej i łatwiej niż przyśpieszyć restrukturyzację kierunków i rodzajów dostaw..
gts Poniedziałek, 24 Kwietnia 2017, 22:06
Do tego atom i energie odnawialne ktorych dalej w PL sie malo wykorzystuje... dywersyfikacja energetyczna powinna byc naszym priorytetem, tymczasem koncepcje albo sa gdzies rzucone na forum pubkicznym a potem na lata porzucone, albo ktos je nieustannie torpeduje poddajac w watpliwosc sens istnienia takowych. Inna sprawa ze to sie dzieje w kazdym sekrorze naszej gospodarki. My pprostu nie umiemy planowac dlugoterminowo lepiej dopchac sie do zlobu jak najszybciej i zapomniec o przyszlosci. Jest pomysl na siona gospodarke. Pewien Adolf tak.postawil kraj na nogi. Tyle ze on nie rozdawal.pieniedzy za nic, a budowal autostrady, koleje i ogolnie infrastrukture, co szybko zaczelo sie zwracac. My jak zwykle nie mamy skonczonej nawet jednej autostrady a standard kolei to takie lata 40 ubieglego wieku. Chociaz luxtorpeda jezdzila szybciej niz dzisiejsze nasze pociagi... Gazociagow tez nie budujemy, bo lepiej lamentowac niz podwinac rekawy i wziac sie do roboty... porazka jest nam pisana.
Zatreff Wtorek, 25 Kwietnia 2017, 15:18
Po I to nie Adolf postawił Niemcy na nogi tylko Amerykańskie i Angielskie inwestycje, które płynęły szerokim strumieniem. Po II Atom to same kłopoty, Koszt inwestycji wysoki, niebezpieczeństwo skażenia środowiska w razie awarii, których wykluczyć nie można jak Ukraina i Japonia. Gospodarowanie odpadami z promieniotwórczymi, nawet Niemcy mają dziś ogromy problem z tym - zakopane beczki z paliwem w starych kopalniach zaczynają się rozszczelniać i zatruwać glebę i nie wykluczone wodę.
jang Wtorek, 25 Kwietnia 2017, 22:15
odpady promieniotwórcze w beczkach? Kolega z komisji lotniczej sie urwał? I przy okazji.Na jednostkę produkcji energii z węgla otrzymuje się 200 razy więcej odpadów promieniotwórczych niz przy produkcji energii z rozpadu atomów..Warto to i owo poczytać z fizyki. Najlepiej ze zrozumieniem
marcopolo Wtorek, 25 Kwietnia 2017, 11:59
Proponuje poczytać jak Adolf zdobył pieniądze na "autostrady, koleje i ogólnie infrastrukturę" i jak to się zwróciło a nie stawiać jako przykład.
Marek1 Poniedziałek, 24 Kwietnia 2017, 17:30
Czy ktoś jest zdziwiony ? A może zaskoczony ? W/w koncerny mają głęboko gdzieś polską rację stanu, interesy, politykę itp. zupełnie im obojętny szajs. Od momentu, kiedy udało się Moskwie przekonać/kupić decydentów w w/w koncernach oraz zagwarantować RFN rolę huba gazowego dla prawie połowy UE(wschodniej), NS2 stał się przedsięwzięciem już PEWNYM w realizacji. Polska NIE ma NIC, czym mogłaby ten stan rzeczy odwrócić i pozostaje nam co najwyżej próbować minimalizować ryzyko, zamiast nieustająco lamentować o braku solidarności unijnej, krzywdzie, niesprawiedliwości itp. nieprzeliczalnych na realna kasę pierdołach. Realpolitik jest nadal całkowicie obcym pojęciem dla naszych ... hmmm ... "elit".
Andrzej Wtorek, 25 Kwietnia 2017, 6:23
Niemcy nie mogą sie uzależniać od Polskiego "widzimisię" a Ukraina nie gwarantuje za nic.
konik_polski Poniedziałek, 24 Kwietnia 2017, 17:21
Shell, Engie, OMV, Wintershall - przecież te firmy miały od początku brać udział w budowie NS2. Historia zatoczyła zatem koło, a Polska tradycyjnie dostanie łatkę tego, co zawsze wszystko psuje. W tym przypadku bezowocnie próbuje przeszkodzić w budowie gazociągu.
Polanski Poniedziałek, 24 Kwietnia 2017, 16:59
Gazociąg po dnie jest znacznie droższy od budowanego lądem. Poza tym obsługa techniczna jest znacznie droższa. To o co tu chodzi? Na tym Zachodzie biznesem zajmują się profesjonaliści czy fundacje charytatywne? Pieniędzy nie potrafią liczyć? A może 1000m3 gazu po dnie wychodzi taniej?
tutu Wtorek, 25 Kwietnia 2017, 12:29
Wychodzi taniej, bo nie ma opłat za tranzyt.
Boczek Czwartek, 27 Kwietnia 2017, 19:35
NS to 10-15 $ na 1000m3 drożej niż przez Ukrainę, ale większa niezależność.
Jaro Poniedziałek, 24 Kwietnia 2017, 23:12
O to tu chodzi, że jak Rosjanie chcieli budować Jamal-2 to Polska się nie zgodziła, bo by Ukrainę omijał, no to Rosjanie puścili gazociąg morzem.
U nas brakuje jednak strategicznego myślenia
mc Wtorek, 25 Kwietnia 2017, 9:49
Kłamiesz - to Rosjanie 3 miesiące po zakończeniu budowy 1linii Jamalu zaproponowali budowę "Piremyczki". Zaproponował to ówczesny szef Gazpromu w liście do Prezydenta Kwaśniewskiego
.
Marek1 Poniedziałek, 24 Kwietnia 2017, 22:36
Kolego, dla Moskwy w krótkim terminie NIE ma większego znaczenia, czy sumarycznie na gazie zarobią, czy stracą. Straty finansowe są jak najbardziej dopuszczalne, jeżeli w zamian osiągnie się korzyści polityczno-ekonomiczne (np. monopol na dostawy). Mając wyłączność(monopol) Moskwa windując ceny gazu dla krajów uzależnionych energetycznie(np. Węgry, Austria, Serbia) szybko odrobi z nawiązką początkowe straty finansowe ...
Tym się właśnie różni rosyjskie pojmowanie biznesu od zachodniego pragmatyzmu finansowego.
ja Poniedziałek, 24 Kwietnia 2017, 16:38
Automatycznie cofnąć koncesje na działalność w polsce jako działanie na szkodę panstwa
olo Poniedziałek, 24 Kwietnia 2017, 16:37
Nie kupować ruskiego gazu i to co zyska Rosja na NS2 straci na samej Polsce i Ukrainie nie wspominając.
Andrzej Wtorek, 25 Kwietnia 2017, 6:17
Polska już dawno zapowiedziała, że gaz z Rosji jej nie potrzebny. Dlaczego teraz narzekasz.
Lucek Poniedziałek, 24 Kwietnia 2017, 16:35
Proste POLSKA nie powinna kupić ani metra sześciennego gazu z tej rury. Bez Polski i Ukrainy NS2 będzie pustą rurą. Reszta naszej części Europy nie kupuje tyla gazu co Polska. NS2 jest nastawiony na to że Niemcy poprze Brukselę i zmuszą Polskę aby otwarła swój coraz większy gazowy rynek na gaz z NS2 na czym zarobią Niemcy. Dlatego powinniśmy stawiać na ATOM budując 2-3 duże elektrownie atomowe a gazowy rynek gdzie gro jest nabywana przez państwowe firmy kupować tylko z Norwegii i USA,Katar i spoty w dobrej cenie. Oczywiście nie można już rozbudowywać przepustowości rur z kierunku niemieckiego i czeskiego.
Polanski Wtorek, 25 Kwietnia 2017, 15:29
Będzie pustą rurą i koszty podwyższą cenę do tej z LNG. I co z konkurencją? Polską Racją Stanu jest osłabiać Rosję gdzie się da. Oczywiście po najmniejszych kosztach. A ten gaz to dobra rzecz do takiego osłabiania. Czas pokaże. Decydująca będzie cena gazu LNG.
Gwarek Poniedziałek, 24 Kwietnia 2017, 16:13
Więc w tej sytuacji , ja przestaję tankować paliwo na stacjach Shell.
Piotr Wtorek, 25 Kwietnia 2017, 8:55
Popieram. Takie akcje mają sensowne przełożenie na szkodliwą działalność obcych podmiotów na interesy Rzeczypospolitej.
Normalnie Poniedziałek, 24 Kwietnia 2017, 23:27
Ja również
solus Poniedziałek, 24 Kwietnia 2017, 21:31
Zdecydowanie tak!!!