Rosatom zakończył montaż korpusu reaktora elektrowni atomowej w Ostrowcu

Wtorek, 04 Kwietnia 2017, 14:52

Na Białorusi zakończono montaż korpusu reaktora w pierwszym z dwóch bloków elektrowni atomowej w Ostrowcu. Zgodnie z komunikatem wydanym przez rosyjską spółkę Rosatom odpowiedzialnej za budowę obiektu korpus został poddany niezbędnym kontrolom.

Instalację korpusu reaktora zakończono 1 kwietnia o godz. 20.30 – poinformowała w poniedziałek w komunikacie Rosyjska Państwowa Korporacja Energii Jądrowej (Rosatom).

Jak głosi komunikat, przed montażem korpus został poddany kontrolom. Sprawdzono m.in. dokumentację konstrukcyjną, a także – za pomocą specjalnej aparatury – przeprowadzono inspekcje wizualne i pomiarowe.

Zobacz także: Białoruś: elektrownia atomowa w Ostrowcu bezpieczna i ekologiczna

Montaż korpusu, który waży ponad 330 ton, ma 11 m długości i średnicę 4,5 m, przebiegał dwuetapowo. Najpierw korpus na platformie przesunięto po szynach, a następnie za pomocą dźwigu umieszczono na reaktorze.

Nowy korpus został przywieziony na miejsce budowy elektrowni 28 grudnia. Jak przypomina białoruski portal TUT.by, w czasie transportu doszło do incydentu – korpus uderzył o słup trakcyjny. Jak zapewnili wówczas przedstawiciele przedsiębiorstwa Białoruska Elektrownia Atomowa, nie doszło do uszkodzenia korpusu reaktora.

Nowy korpus zastąpił pierwszy, który uległ awarii w lipcu 2016 r. Na terenie budowy doszło wówczas do uszkodzenia betonowej pokrywy reaktora w trakcie jej montażu. Mińsk początkowo dementował te informacje, jednak ostatecznie potwierdził je i zdecydował się na sprowadzenie nowego korpusu reaktora.

Zobacz także: Władze Białorusi zachęcają wicepremiera Morawieckiego do kupna energii z siłowni jądrowej w Ostrowcu

Elektrownia atomowa pod Ostrowcem w obwodzie grodzieńskim, budowana przez rosyjski koncern Rosatom, będzie się składała z dwóch bloków energetycznych, których łączna moc ma wynieść do 2400 megawatów. Pierwotnie planowano, że pierwszy blok zostanie uruchomiony w 2018 roku, a drugi w 2020 r. W poniedziałek generalny dyrektor Rosatomu Aleksiej Lichaczow, cytowany przez agencję TASS, oświadczył, że liczy, iż pierwszy blok zostanie wprowadzony do eksploatacji „do końca 2019 r.”

Obawy i zastrzeżenia w związku z budową białoruskiej elektrowni niejednokrotnie wyrażała Litwa. Wilno zarzucało Białorusinom m.in. wybiórcze podejście do kwestii bezpieczeństwa, a także nieudzielanie pełnych informacji na temat budowy elektrowni.

Krzysztof Nieczypor/PAP

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

3 komentarze

jang Środa, 05 Kwietnia 2017, 11:31
Polscy przeciwnicy energetyki atomowej
Jeśli się Wam uda zniweczyć starania o budowę u nas EA bo zagraża..Fukushima,Czarnobyl.bla bla.bla/ to spojrzycie na mapę jak daleko od Warszawy Ostrowiec, gdzie słynące z dokładności i dbałości o bezpieczeństwo firmy rosyjskie zbudują i powierzą eksploatację elektrowni atomowej znanym z szanowania dyscypliny pracy przestrzegania procedur pracownikom białoruskim
por. elektryk Czwartek, 06 Kwietnia 2017, 0:23
... ale przynajmniej w razie czego nie będzie eksterytorialnej plamy na mapie Polski, i strefy śmierci, strefy skażonej - jak w Czarnobylu czy Fukushimie. Proste. Tymczasem budowanie w tych czasach EA wg tej śmiesznej technologii, to coś jak ekscytowanie się silnikiem parowym w połowie XX wieku. Daję 3-5 lat na to, by technologicznie i ekonomicznie nie było żadnych wątpliwości nt. sensu budowy tych elektrowni o śmiesznej mocy. OZE tanieje konkretnie, upraszcza się technologia, wchodzą m.in. perowskity... to dopiero początek. Cieszy mnie to, co dzieje się w Niemczech - tzn. lekki upadek koncernów energetycznych na korzyść obywateli-ko/producentów. Piękna sprawa. PS. Dyskusji o bezpieczeństwie, organizowaniu Uranu z niepewnych krajów ogarniętych (korporacyjnymi) wojnami, składowaniem odpadów... nawet nie zaczynam.
jang Piątek, 07 Kwietnia 2017, 17:47
no i dobrze.Jestem fizykiem/też/ i coś tam coś tam rozumiem z tego problemu.Radzę przeczytać mój post ze zrozumieniem.Opowieści o zagrożeniu reaktora z technologii XXI w nijak się mają do konfabulacji o Czarnobylu czy Fukushimie. Airbus 380 JEST bezpieczniejszy i ekonomiczniejszy nawet od Ił -62....bo czas czynie zmiany.A OZE niech kolega zostawi do zasilania domowych lodówek nie dla przemysłu...Chciałby kolega zjeżdżać do kopalni 1000 m winda napędzana OZE??A wyjeżdżać???? Co kolega ma na myśli pisząc o zagrożeniach dostaw Uranu? Australię???