SKANER Energetyka24: Polska zbuduje atom - w tym roku przetarg technologiczny, budowa siłowni w 10 lat

Piątek, 10 Marca 2017, 12:30
Piotr Maciążek

SKANER Energetyka24: Gościem nowego odcinka był podsekretarz stanu w Ministerstwie Energii, Andrzej Piotrowski. Tematem rozmowy był wpływ zaostrzającej się polityki klimatycznej UE na polską energetykę. Poruszana tematyka dotyczyła m.in. realizacji programu jądrowego, rozwoju czystych technologii węglowych czy wpływu pakietu zimowego na mechanizm rynku mocy.

„Konkretna decyzja [w sprawie budowy elektrowni atomowej – przyp. red.] jest obarczona wymogami międzynarodowymi. W związku z tym musimy zakończyć badania w dwóch miejscach, żebyśmy mogli wybrać jedno pod konkretną technologię, którą wybierzemy (…) W tym roku, najdalej na początku przyszłego, będziemy gotowi do ogłoszenia przetargu technologicznego [w projekcie jądrowym – przyp. red.], bo nie będzie już przetargu zintegrowanego. W wyniku tego wybierzemy partnera, może dwóch, z którymi dokończymy dialog i wybierzemy wtedy jednego. To się powinno zbiec w czasie z wypełnieniem wymogów środowiskowych i geologicznych (…) Zakładając, że mamy wszystkie formalności, to zostaje nam budowa pod nadzorem nadzoru jądrowego. 10 lat budowy [elektrowni atomowej] nie jest trudne do osiągnięcia”.

Andrzej Piotrowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Energii

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

42 komentarze

Szwejjakobyły Piątek, 24 Marca 2017, 9:52
Największą "zaletą" "polskiego" programu budowy elektrowni jądrowej było to, że nie był on realizowany. Teraz zaczyna to przypominać tragikomiczną groteskę. 1) można założyć z ponad 90% prawdopodobieństwa, że kontrakt będzie (poważnie?) przekroczony finansowo i czasowo, 2) elektrownia o śmiesznej mocy 3 GW w roku 2027 nie będzie niczym specjalnym, 2) w roku 2027 zapewne coś takiego jak "elektrownia" nie będzie w ogóle potrzebne - każdy będzie miał swoją, jak pokazują ISTNIEJĄCE trendy na zachodzie. 3) Ekonomicznie budowa takiej przestarzałej elektrowni na rok 2030 (optymistycznie) to będzie katastrofa. 4) dyskusji o żle wykonanej budowie, środowisku, niebezpieczeństwie posiadania ewentualnej eksterytorialnej plamy na mapie Polski, składowaniu odpadów przez następne xx pokoleń, ryzyku awarii, ataku, "organizowaniu" uranu na tym dziwnym rynku... nawet nie rozpoczynając. Dla informacji - cena 1 W mocy "klasycznej" baterii słonecznej oscyluje w okolicach 2 zł. Można sobie przeliczyć ile zł płaciłoby się za np. 30 GW (a nie 3). Ceny tanieją praktycznie z miesiąca na miesiąc, podobnie jak pojawiają się coraz to nowsze technologie i zastosowania. Toyota seryjnie montuje do nowego Priusa baterie na dachu, zapowiedzi energetyczne Elona Muska (tego od Tesli), polskie perowskity pani Olgi Malinkiewicz etc.. to tylko pierwsze jaskółki tego, co się tu będzie działo za 3 lata.
Observer Środa, 15 Marca 2017, 18:41
Należy uświadomić wszystkim Polakom i Polkom że tzw. czysta jądrowa energia to ściema. Abstrahując od skrajnie niebezpiecznych odpadów takich jak stront to w trakcie eksploatacji reaktorów są uwalniane promieniotwórcze gazy jak tryt oraz płyny, mieszane z atmosferą i rzekami, wodami śródlądowymi, morzem. A co w trakcie utylizacji to już się nie mówi. Po co Polsce takie strupy mając geotermie, i potencjalnie gaz z węgla.
xawer Piątek, 31 Marca 2017, 7:37
Jeśli masz na myśli starą technologię jądrową to masz racje. Postęp naukowy i technologiczny jest duży. Np. technologia reaktorów torowych ciekłosolnych zapewnia SETKI RAZY mniej odpadów promieniotwórczych(w całości krótkookresowych!), naturalne bezpieczeństwo, prawie całkowite spalanie paliwa jądrowego(ponad 99% w stosunku do kilku procent % obecnie), dopalanie odpadów jądrowych z obecnie eksploatowanych elektrowni.
Observer Niedziela, 02 Kwietnia 2017, 17:56
Przecież jeszcze nie ma żadnych przemysłowych EJ opartych na torze - to są pobożne życzenia. W nawiasie to te proponowane nowinki zawierać mają instalacje przetwarzające paliwo jądrowe. Resztę można doczytać.
gnago Wtorek, 14 Marca 2017, 9:10
Logicznym perspektywicznym wyborem jest tor i nie dwa a co najmniej dziesięć reaktorów dużej mocy. Ta technologia pozwala na budowę reaktorów od kilku kilowatów . W Anglii opracowali reaktor samochodowy.

A zapominacie o sieci przesyłowej i jej kosztach
X Poniedziałek, 13 Marca 2017, 18:44
Nie kalkuluje się. Zakładając, że elektrownia 1000 MW działałaby bez przerwy na pełnej mocy, po 50 latach zakładając cenę za 1 kW/h 20 groszy to wyjdzie 87 600 000 000 zł. Dwadzieścia groszy to i tak więcej niż faktycznie kosztuje zakup 1 kW/h bezpośrednio od elektrowni faktycznie jest to 18 groszy. Jeden reaktor ma kosztować około 60 miliardów zł, do tego trzeba doliczyć koszty paliwa przez 50 lat serwisowanie i koszty pracowników oraz koszt rozbiórki i przechowywania zużytego paliwa. Podobno rozbiórka tego typu obiektu kosztuje więcej niż budowa.
Gość Poniedziałek, 13 Marca 2017, 14:47
Wszystkie najprężniejsze gospodarki w Unii oparły wytwarzanie energii elektrycznej o elektrownię jądrowe. Francja jest liderem z elektrowni jądrowych uzyskuje 90% energii elektrycznej.
gosc Wtorek, 14 Marca 2017, 10:58
Argument w stylu: pozbędziemy się kościoła to będziemy bogaci jak zachód.
Gdyby Polska miała swoją technologię atomową to jestem za budową tej elektrowni kosztem węglowych i przy kosztach 3x wyższych..
Gdyby Polska budowała z 5-6 nawet mniejszych elektrowni atomowych i zwiększała z budowy na budowę swój potencjał wykonawczy to jestem Za, a szczególnie jak wybierzemy technologię z Korei, USA czy Chin potrzebujących podwykonawców w UE (nie Francja o Rosji nie wspomnę co ma swoich stałych podwykonawców).

Jako podatnik bym oczekiwał od Polski jasnego przekazu na jakim etapie jest projekt zagazowywania węgla pod ziemią. Informacji czy USA lub Chiny są gotowe do współpracy przy tym projekcie i pożyczek na wspólny rozwój technologii. Zakładając że mamy na jednej elektrowni atomowej 3GW możemy oszczędzić z 40mld złotych to jest kasa by rozwijać technologię zagazowania węgla.

W szczególności bym, życzył sobie by w UE rozliczą Nas z ograniczenia emisji CO2 dla całego kraju a nie bazować na sektorze energii węglowej. Patologią jest rozpatrywanie walki c CO2 przez pryzmat samego węgla a przykładem są Niemcy wprowadzający OZE a zwiększający emisję CO2 w innych sektorach gospodarki.
Darek S. Poniedziałek, 13 Marca 2017, 1:57
Wiadomo w jaką technologię powinniśmy wejść. Powinniśmy wybudować z 10 takich elektrowni, żeby móc Niemcom dostarczyć prąd, no bo oni rezygnują z atomu. Mając 10 takich elektrowni nikt nie powinien się czepiać, że sami zaczniemy odwirowywać uran na potrzeby tych elektrowni. Potem wirówki się poprawi i zrobi kilka bombek, tak na wszelki wypadek, gdyby ktoś nieproszony chciał nas odwiedzić. Dlaczego Izrael Pakistan mogą czuć się bezpiecznie, a my nie ?
pol Poniedziałek, 13 Marca 2017, 22:21
100/100
Marek Poniedziałek, 13 Marca 2017, 14:12
Lepiej postarać się o reaktory, które produkują pluton.
lo Poniedziałek, 13 Marca 2017, 0:34
Pytanie 1. Czy bez UE Polska by budowała elektrownie o tej samej mocy: węglowe za 3 mld zł czy atomowa za 9-10 mld zł?
Pytanie 2. Czy lepiej jest budować el. węglowe gdzie mamy większość swojej technologi i pieniądze zostają w kraju czy el. atomową gdzie znaczna większość pieniędzy wysłana zostanie do zagranicznych firm?
Pytanie 3. Czy bez UE Polska chciała by budować el. atomowe o 6-7 mld droższą by pomniejszyć emisję CO2 jak robi UE (nie robią tego USA, Rosja, Indie, Chiny itd) czy też chciała by budować el. węglową bez oglądania się na problem CO2?
Pytanie 4. Czy lepiej jest dołożyć 6-7 mld zł do 1 elektrowni atomowej by ograniczyć głównie CO2 i nieco problem smogu czy wybudować elektrownie węglową i zaoszczędzone 6-7 mld zł wydać na odczuwalną obniżkę emisji wpływających na problem smogu?
Pytanie 5. Co jest ważniejsze walka z CO2 czy ogólnie pojętym smogiem?
Pytanie 6. Czy mamy się zadłużać na inwestycję w el. węglowe czy też mamy się zadłużyć 3x bardziej na inwestuje w atom? Bo oba rozwiązania są na kredyt (choć przez rynek mocy węglowe mniej)
Pytanie 7. Jak nie starczy nam pożyczkodawców na zadłużanie się w energetykę atomową to brakujący prąd ...
a) kupimy z Niemiec i OZE
b) z Kaliningradu
c) zgasimy światła.
Pytanie 8. Jaka elektrownia w czasie wojny jest dla Polski korzystniejsza: atomowa czy węglowa?
Pytanie 9. Przy jakiej elektrowni (atom-węgiel) współuzależniamy się mocniej od kraju drugiego np: będącego dostawcą technologii?
Marek Poniedziałek, 13 Marca 2017, 14:18
Odpowiedź na pytanie nr. 8.
Jeśli elektrownia będzie posiadała odpowiednie reaktory, to korzystniejsza jest atomowa.
Ważne jest, żeby została zbudowana i prócz prądu wyprodukowała to, co trzeba jeszcze przed ewentualną wojną.
Gość Niedziela, 12 Marca 2017, 18:10
Wszyscy straszą Polaków by nie budowali elektrowni jądrowej a sami budują na potęgę. Wystarczy się rozejrzeć po sąsiadach. Każdy szuka głupszego od siebie.
gdzie Poniedziałek, 13 Marca 2017, 0:14
Ale kto buduje? Finlandia ...bez własnego węgla. Niemcy zamykają atom ale budują nowe bloki węglowe. Węgry mają 1 elektrownie atomową jako spadek po ZSRR, która produkuje im 40% prądu i teraz kontynuują budowę atomu z Rosją bo nie mają pola do innego wyboru. Skoro w UE kilka tylko krajów ma węgiel to nie dziwne jest, że większość z nich nie buduje elektrowni węglowych by importować węgiel i być zależnym od strony drugiej. Z sąsiadów mamy Litwę i Słowację też bez węgla. Ukrainę z węglem i elektrowniami węglowymi.
Jakby cała Europa miała takie złoża węgla jak My i nie budowała elektrowni węglowych tylko atomowe to byłby dobry argument, ale tak nie jest.
revvvvv Poniedziałek, 13 Marca 2017, 13:06
francuzi będą musieli niedługo masowo budować bloki atomowe bo ich obecne są po prostu stare, uk czy holandie też. Chińczycy też budują bloki. Amerykanie mieli w planach ale po rewolucji łupkowej wolą już budować bloki gazowe.
jang Niedziela, 12 Marca 2017, 12:09
najwięcej elektrowni jądrowych ,dość niebezpiecznych bo w towarzystwie głowic nuklearnych, jest w okrętach podwodnych.Czy zatem należy zalecić przejście na zasilanie żaglowe?Może na pedały lub wiosła?
Gość Sobota, 11 Marca 2017, 23:56
Mam nadzieje ze na gadaniu się nie skończy.
KrzysiekS Sobota, 11 Marca 2017, 8:59
Można pisać co się chce ale Unia (czytaj Niemcy) chcą nas pogrążyć finansowo za elektrownie węglowe chyba nie mamy wyjścia i musimy zrównoważyć to budową elektrowni jądrowej dobrze by było dodać do tego jeszcze wykorzystanie większe energii geotermalnej gdyż Polska ma spore zasoby tych wód.
Zzz Sobota, 11 Marca 2017, 8:26
Miejsce jest od 40 lat. To ściema. Koreańskie elektrownie buduje się obecnie w 10 krajach Azji w ilości około 38 sztuk. Co jest solą w oku dla wielu. My jeśli zbudujemy to pewnie francuską na niemieckich kich podzespołach. Bo oni nam pozycza pieniadze które możemy wydać tylko u nich, niestety.
KrzysiekS Niedziela, 12 Marca 2017, 9:02
KrzysiekS->Zzz
To zależy Chiny bardzo chętnie sfinansują niestety chcą mieć udziały w energetyce ich filozofia opiera się na posiadaniu udziałów w strategicznych gałęziach innych krajów.
Deuter Piątek, 10 Marca 2017, 20:22
Fantaści, sny o potędze, ale chyba macie wsparcie finansowe?
MacGawer Piątek, 10 Marca 2017, 20:16
"W wyniku tego wybierzemy partnera, może dwóch,"

Dobry żart tynfa wart! Arevę pzred bankructwem uratowało pzrejęcie przez innego bankruta czyli EdF. Amerykanie plajtują, Rosjanom budowa niespecjalnie idzie (zrezygnowali z Kaliningradu, na Białorusi problemy, a XXIw Temelin w Czechach ma ciągłe problemy). Oj chyba tylko Chińczycy zostaną jako "partner do wyboru" - jak na prawdziwą demokrację ludową przystało do wyboru będzie tylko jeden :)
jacho56 Piątek, 10 Marca 2017, 18:52
Atomowa elektrownia jest nam niezbędna, tylko dobrze wybrać lokalizację i dobrą technologię. Taka elekrtownia jest potrzebna do rozwoju nowych technologji i będziemy mieli tani prąd z tej EA. Rozwój kraju wymaga abyśmy taką elektrownię posiadali i abyśmy nie byli zapóźnieni technologicznie. Z atomu można korzystać w sposób rozważny. Nie będzie problemu z rozbudową następnych bloków energetycznych, gdy będzie brakowało energji.
R.C. Wtorek, 14 Marca 2017, 7:00
Prąd z EA nie jest tani, biorąc pof uwagę wszystkie koszty.
lo Piątek, 10 Marca 2017, 22:55
Na jakiej podstawie sądzisz, że od 1 czy nawet 3 elektrownie atomowe pomogą nam w rozwoju nowych technologii? Mieliśmy już błękitny laser i inne bajery i co nam z tej technologii jak nie mamy firm, liderów którzy te technologie wdrożą, opakują i sprzedadzą na całym świecie. Na dziś kupujemy ponad 400 000 nowych aut osobowych rocznie i nie mamy polskiej firmy co dostarczy na rynek krajowy 20% aut ( 80 000) i pewnie z 50 000 za granicą też byśmy sprzedali i to w czasach gdy silnik jest elektryczny, skrzyni biegów nie ma a akumulatory i tak kupują nawet duże koncerny od LG czy Samsunga. Zostało wymyślić podwozie i wpakować polskie wyposażenie a do teraz tego nie ogarniamy a mamy własny rynek a Ty chcesz nowe gałęzie przemysłu budować i rozwijać.
jang Sobota, 11 Marca 2017, 21:11
sorry ale Kolega pojęcia nie ma o motoryzacji a opowiadać usiłuje jako ekspert.Własny rynek aut kiedy minimalna opłacalna seria aut popularnych to 200-300 tys rocznie ,kiedy nie mamy własnych rozwiązań technicznych INNYCH niż opatentowane,kiedy rynek polski to rynek second hand kiedy nie mamy sieci sprzedaży i serwisu,kiedy.......Niech Kolega walczy z energetyką jądrową Przy niej mniej rozumiejących zagadnienie to można konfabulować spokojniej
lo Poniedziałek, 13 Marca 2017, 0:46
Nowe auto VW (co fakt samojezdny ale zobacz wygląd) czy auta w Norwegi na prąd. Część z nich to bardziej melex niż SUV. Jest to część trendów aut miejskich. Zakładając, że auto elektryczne jest/będzie często autem drugim w rodzinie po spalinowym to w zupełności wystarczy prosta konstrukcja. Jak Polska ma sobie nie dać rady z takim współczesnym melexem na rynku krajowym to tym bardziej na bazie technologii atomowych nic wielkiego nie wymyślimy (może wymyślimy) a dokładnie nie wyprodukujemy i nie zarobimy na rynku światowym! 3MW z atomu to 60 mld zł a z węgla to 18 mld zł. 42 mld różnicy: za to kupisz kilka patentów, sam zatrudnisz kadrę do projektowania, opracujesz system do autonomicznej jazdy aut w Polsce, wybudujesz fabrykę i zostanie jeszcze 35 mld zł. Zaś za 35 mld zł to tych aut rozdasz Polakom za free.... 500 000 aut!
Gość Piątek, 10 Marca 2017, 14:37
Mam nadzieje ze na słowach nie skończą.
olo Piątek, 10 Marca 2017, 12:59
Po co nam drogi ATOM ? zachodnie firmy budujące EA bankrutują i zostaną nam chińskie czy rosyjskie. Prąd z EA jest za drogi bo prywatne firmy nie inwestują w atom.
xawer Niedziela, 12 Marca 2017, 10:44
Jaki "drogi ATOM"!? Elektrownie atomowe buduje się dlatego, że prąd jest kilkukrotnie tańszy od konwencjonalnego:-) I nie pisz bzdur o "olbrzymich" kosztach zamykania EA. Częściowo było tak przy likwidacji najstarszych typów EA. Nowoczesne projektuje się pod kątem łatwości likwidacji(a np. elektrownie torowe prawie wcale nie produkują długookresowych odpadów radioaktywnych)!
zenek Piątek, 10 Marca 2017, 19:08
Bo nie mamy wyjscia... UE zalezdzi nas jesli chodzi o emisje naszych elektrowni weglowych. Więc chodzi o zrownoważenie bilansu.
Arzesz Piątek, 10 Marca 2017, 15:53
Ty się słyszysz, tzn czytasz? Cały świat jedzie na atomie, tylko w EU narodziła się moda na dojenie krajów członkowskich na ekoenergii i wciskaniu niemieckich wiatraków i paneli słonecznych.
olo Sobota, 11 Marca 2017, 12:03
A ty z Rosji czy z Chin. Niemcy likwidują atom i za chwilę zmuszą do tego cała EU a my będziemy wydawać MILIARDY $ na jedną atomówkę które niczego nam nie da? Inwestują tylko kraje które są już uzależnione od atomu.
mux Sobota, 11 Marca 2017, 21:15
Spokojnie, zobaczymy za 10-20 lat, czy Niemcy nie pójdą po rozum do głowy z tym ekobełkotem.
lol Sobota, 11 Marca 2017, 16:40
Niemcy niczego nie likwidują. Po krótkim okresie nagonki ze strony lobby ekoterrorystów, i szybkim otrzeźwieniu po kontakcie z rzeczywistością w postaci nieefektywnych elektrowni wiatrowych i słonecznych, drożyzną ekoenergii, brakami prądu, zwiększeniem cen emisji CO2 szybko im ekoenergia i wracanie do węgla wyszło bokiem. Jeśli nawet jakąś elektrownię atomową zamkną, to tylko wtedy gdy wybudują w jej miejsce nową bezpieczniejszą.
MacGawer Piątek, 10 Marca 2017, 20:24
W/g BP w 2015r z atomu na świcie wyprodukowano 583 Mtoe energii. Dla porównania w elektrowniach wodnych wyprodukowano 893 Mtoe, a z OZE 365 MToe. Jak trend się utrzyma (prawie pewne) do końca dekady wiatraki i fotowoltaika dadzą więcej energii niz atom, z hydroenergetyką może byc nawet 3x wiecej. A nie wszystkie są uwzględnione bo sporo jest małych instalacji off grid jakich nie uwzględnia sie w tego typu statystykach.
Boczek Niedziela, 12 Marca 2017, 17:13
NIGDY! ale to absolutnie NIGDY! energetyka nie będzie się opierała na OZE. Patrz Niemcy budujące jak szalony węglowe.
Wystarcza jedna, jedyna sekunda bez wiatru w nocy i system OZE nie działa.
A takich sekund pomiędzy Renem a Bugiem jest tyle i sekund w ubiegłym roku trwał smog - brak wiatru i unosząca się wysoka mgła. Takich dni jest od 3 do 6 tygodni w roku.

Są znakomite Niemieckie strony pokazujące stan zasilania i nie napawa to optymizmem.
Podniecanie się dniami kiedy OZE dają w dni świąteczne bez mała 100% to dziecinada, bo decyduje czas kiedy OZE to wąska zielona wstążka na poziomie poniżej 1% zasilania.

I ponieważ tak jest, za każdą kW OZE stoi pod parą 1 kW cieplne i czeka - i dlatego Niemcom rośnie emisja CO2 - stad ustawa wyhamowującą OZE.
QDark Niedziela, 12 Marca 2017, 18:41
Akurat w tym temacie jak ktoś pisze, że braknie wiatru/słońca na sekundę to wszystko się wali muszę powiedzieć, że ma blade pojęcie w tym temacie. Temat OZE nie jest na jeden wpis. Ogólnie ta technologia może działać jak w przysłowiowym "Szwajcarskim zegarku", lecz jest bardzo kosztowna. Przy czym nie chodzi o sam fakt (co często się podaje) "dopłat". By technologia działała prawidłowo, należało by jej zapewnić całą bardzo kosztowną infrastrukturę(tak naprawdę to bardzo kosztowny cały system) chociażby zbiorników wody. Dla Pana informacji, jest to jedna z przynajmniej kilku metod dzięki którym, jak są warunki optymalne dla wiatraków/solarów dzięki wyprodukowanej ("nadwyżki")energi przepompowywana jest woda do zbiorników, w efekcie gromadzona jest energia, która może być wykorzystana w warunkach niesprzyjającym, czy też większemu zapotrzebowaniu etc.
ecik Wtorek, 14 Marca 2017, 9:29
Jeżeli elektrownie OZE (takie wspaniałe) zbudują sobie i wezmą na utrzymanie elektrownie szczytowo-pompowe lub magazyny energii z superkondensatorami, stacje elektrolizy do przechowywania wodoru albo cokolwiek innego podobnego to jestem za....
Obawiam się jednak, że gdy to nastąpi, to znaczy parametry dostępności operacyjnej tak połączonych zestawów (OZE+Szczytowe) dorównają konwencjonalnym elekrowniom to koszty będą ogromne. Tak duże że ten prąd OZE będzie najdroższy na świecie. Niestety taka prawda. W chwili obecnej OZE istnieje na rynku tylko dzięki dopłatom, subwencjom, prawie pierwszeństwa zakupu zielonej energii, oraz opłatom środowiskowym za emisję CO2.
Sytuację technologiczną OZE mogło by poprawić tylko masowe wprowadzenie transportu elektrycznego oraz ogromne inwestycje infrastrukturalne w sieci.
revvvvv Poniedziałek, 13 Marca 2017, 13:10
elektrownie szczytowo pompowe są drogie i mają ograniczone zastosowanie. Każdy kto przechodził odbiory PSE wie czym pachnie OZE. Ja te odbiory przechodziłem i wiem co się dzieje w KSE i jakie niebezpieczeństwo z powodu OZE mamy.
Skleroticus Piątek, 10 Marca 2017, 22:54
Napisz jeszcze ile było dotacji do paneli i wiatraczków, chińskich zresztą. Przemysł musi mieć stabilne zasilanie a nie zależne od słońca czy wiatru. I tanie. W USA testują małe jądrowe wytwornice pary do zastosowania w konwencjonalnych elektrowniach. Może to jest rozwiązanie?