Wybuch w elektrowni atomowej we Francji

Czwartek, 09 Lutego 2017, 11:59

W elektrowni jądrowej w Flamanville, na północy Francji, doszło w czwartek rano do eksplozji. Możliwe, że są ranni. Jednak lokalne władze wykluczają, aby istniało zagrożenie promieniowaniem - podał dziennik "Ouest-France" na swej stronie internetowej.

Według gazety do wybuchu doszło w hali maszyn w elektrowni. W elektrowni znajdują się 2 reaktory jądrowe typu PWR.

Zobacz także: Pochopna decyzja ws. atomu może pchnąć Polskę w objęcia krajów autorytarnych [OPINIA]

Jakub Wiech/PAP

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

8 komentarzy

Szwejjakobyły Piątek, 10 Lutego 2017, 12:31
... kolejny "argument" za wybudowaniem w Polsce podobnej przestarzałej elektrowni jądrowej za 100 miliardów PLN. Kiedy ta mityczna elektrownia zaczęłaby działać w 2030-2040 roku (opóźnienie we Francji - aktualnie 6 lat, w Finlandii podobnie) świat już dawno powyłącza klasyczne jądrowe czajniki służące do podgrzewania wody dla turbin parowych. W 2020 roku część ludzi - pewnie nawet w Polsce - zamiast kupować dachówki ceramiczne na swoje strzechy - wybierze dachówki fotowoltaiczne w podobnej cenie (takie oferuje pan Elon Musk - ten d Tesli i SpaceX), lub wymalują po prostu farbą PV-perowskitową swoje fasady, bądź fasady/dachy biurowców, magazynów, parkingów... i to za naprawdę niską cenę. Na e-bayu można kupić baterię PV w cenie 1 W/0,5 Euro. To jest już całkiem dla Kowalskiego, nie tylko dla Schmidta czy Smitha.
wunderwaffe Czwartek, 09 Lutego 2017, 20:36
Awaria w Belgii a za chwilę awaria we Francji, to jakaś przypadkowa epidemia, czy Rosja właśnie oferuje własną technikę jądrową jakiemuś państwu?
po Środa, 15 Lutego 2017, 10:10
awarii w elektrowniach jądrowych na tej planecie od lat '50 do dzisiaj było ładnie ponad 2 000 - społeczeństwo nie wie o 99,9 % z nich. Tyle w temacie. Prób jądrowych było chyba z 2 500 (łatwo znaleźć). Jaki wpływ ma to na środowisko, nasze zdrowie, genotyp, wody (także gruntowe), żywność... Kogoś w ogóle to interesuje?
Piotrek-W Czwartek, 09 Lutego 2017, 17:08
Nawet jak zacznie się budowa elektrowni atomowej w Polsce w najbliższym czasie to zanim zostanie oddana do użytku energia pozyskiwana z OZE będzie tańsza. Nie prawdą jest, że używając OZE nie można zapewnić stabilność dostaw co jest głównym argumentem lobbystów węgla i atomu.
Boczek Piątek, 10 Lutego 2017, 14:13
To ile, ile dni trwał smog w ciągu ostatniego czasu. Oznacza to, że nie ma żadnej energii z OZE.
OZE oznacza zdublowanie infrastruktury (za każdą kW OZE musi stać w rezerwie 1 kW energii elektrycznej z elektrowni cieplnych), na tę jedną, jedyną sekundę, kiedy nie ma wiatru i nie ma słońca - co w przypadku ostatniego ma z reguły miejsce w nocy.
Taka pogoda, na miejsce w środkowej Europie (pomiędzy Renem i Bugiem) od min 3 dni do 3-4 tygodni w roku.
Piotrek-W Czwartek, 09 Lutego 2017, 17:06
Nawet jak zacznie się budowa elektrowni atomowej w Polsce w najbliższym czasie to zanim zostanie oddana do użytku energia pozyskiwana z OZE będzie tańsza. Nie prawdą jest, że używając OZE nie można zapewnić stabilność dostaw co jest głównym argumentem lobbystów węgla i atomu.
Każda gmina i miasto powinna produkować energię. Decentralizacja jest prawdziwym rozwiązaniem, a nie maskowaniem problemów. Nie jest to na rękę żadnej władzy centralnej, dlatego są ku temu takie opory.

Wiele poważnych awarii elektrowni atomowych jest ukrywanych przed opinią publiczną (odsyłam do ulubionej wyszukiwarki).
revvvv Czwartek, 09 Lutego 2017, 12:43
Czyli pewnie rura z parą strzeliła.
MacGawer Czwartek, 09 Lutego 2017, 18:05
Pewnie dlatego, że kusili licho. Kilkanaście GW było odstawione do remontów lecz z powodu mrozów ok. 10 GW dostało pozwolenie na pracę. Nie wiem czy reaktor w ktorym doszło do awarii należało do "amnestiowanych" lecz to niewiele zmienia. Francuskie elektrownie są bardzo stare i awarie będą coraz częstsze.

Na stronie prezentującej francuski mix widać moment awarii, moc dostarczana z atomu spadła z ok. 54 GW do ok. 52.7 GW. W czasie mrozów atom dostarczał ponad 55 GW
przy zapotrzebowaniu w szczycie przekraczajacym 90 GW. Po tej awarii niemal wrócili do punktu wyjścia, przy 8-10 GW mniejszym zapotrzebowaniu z atomu mają ok. 3 GW mniej. Czyli ceny na giełdzie nie wrócą tak szybko do poziomu 30 euro za MWh, kto wie może miesiacami będą przekraczały 50 euro w szczycie sięgajac stu (tak było jesienią oraz w styczniu). Ciekawe jak długo utrzyma sie mit niskich cen francuskiego prądu?