Dokąd zmierza ukraińska energetyka?

Wtorek, 24 Stycznia 2017, 11:57
Paweł Kost

W grudniu rząd w Kijowie opublikował projekt Strategii Energetycznej do 2035 roku. Projekt w znacznej mierze odpowiada na bieżące wyzwania stojące przed ukraińską energetyką. Mimo licznych mankamentów, wskazuje kierunek, w którym kroczyć ma branża.

Ambitne założenia

Jeszcze w schyłkowym okresie prezydentury Wiktora Janukowycza eksperci zwracali uwagę, że Strategia Energetyczna Ukrainy nie jest aktualna i nie odpowiada szybko zmieniającym się wyzwaniom. Zaktualizowany wariant planu, uchwalony w lipcu 2013 roku, tylko pogłębiał problem. Lukę tę zaczęto jednak wypełniać dopiero w II połowie ubiegłego roku, czego efektem była prezentacja projektu „Nowa Strategia Energetyczna Ukrainy do 2035 roku – bezpieczeństwo, efektywność energetyczna, konkurencyjność” (dalej nazywanego „Strategią”). Dokument zaprezentowano w grudniu 2016 roku.

Strategia dość trafnie definiuje powszechnie znane bolączki ukraińskiej energetyki, a także formułuje ogólne wektory jej rozwoju. Pierwszym jest zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego poprzez szereg kroków transformacyjnych przed upływem 2020 roku oraz zagwarantowanie „maksymalnej” niezależności od importu surowców energetycznych poprzez dywersyfikację źródeł ich dostarczania i poprawę efektywności energetycznej do 2025 roku. Innym kierunkiem ma być pełna implementacja przepisów Wspólnoty Energetycznej ze szczególnym uwzględnieniem prawa dotyczącego regulatorów na rynkach energetycznych. Ponadto zakładana jest znacząca poprawa metod i sposobów zarządzania energetyką, a także szereg działań zachęcających potencjalnych inwestorów do lokowania kapitału nad Dnieprem. Zwraca się przy tym uwagę na to, że państwo nie powinno inwestować dużych środków, a jedynie stwarzać warunki idealne ku temu. Kijów ma zamiar realizować Strategię w trzech etapach: 1) Modernizacja i reformy; 2) Integracja i wzmocnienie rynku oraz 3) Innowacyjność. Kluczowe zapisy w tekście dotyczą szczegółowych planów w poszczególnych sektorach.

Efektywność energetyczna 

Zgodnie z tekstem, energochłonność ukraińskiej gospodarki ma do 2035 roku ulec dwukrotnej redukcji. Projekt Strategii wymienia cały szereg działań, które mają doprowadzić do poprawy poziomu efektywności energetycznej: ocieplanie budynków mieszkalnych, montaż urządzeń mierniczych, modernizacja sieci przesyłowych, pełne urynkowienie cen, dostosowanie bazy prawnej w celu lepszego stymulowania inwestycji w energooszczędność czy też kampanie informacyjne propagujące oszczędne obchodzenie się z energią. Wartymi odnotowania są pomysły monetyzacji obecnego systemu subsydiów, który de facto ogranicza impulsy energooszczędne oraz ogólny kurs na dotowanie efektywności energetycznej zamiast prostego dotowania energochłonnych konsumentów.   

Sektor elektroenergetyczny

Według Strategii do 2025 roku Ukraina będzie corocznie produkować nadwyżki energii elektrycznej. Po roku 2025 w związku z potrzebą wyłączenia niektórych obiektów generujących energię elektryczną, wyzwaniem będzie uzupełnianie deficytów. Jednak wskazanie rozwiązań ukierunkowanych na pokonanie tego wyzwania eksperci proponują odłożyć na lata 2020–2025 ze względu na „nieprzewidywalny rozwój trendów” w energetyce. Wiele miejsca poświęcono rozwojowi i modernizacji sieci przesyłowych. Do 2020 roku planowane są inwestycje w sieci dystrybucji rzędu 2,8 mld. UAH. Dominującym trendem dla całej elektroenergetyki ma być implementacja przepisów III pakietu energetycznego.   

Sektor gazu ziemnego

W latach 2020–2025 ma zostać osiągnięty „maksymalny” poziom samowystarczalności. Bliżej nie wiadomo, co to oznacza. Projekt dokumentu zakłada zaś, że krajowe zapotrzebowanie na gaz do roku 2025 ma wahać się między 28–30 mld. m3, a potem ma jeszcze wzrosnąć. Przy takim zapotrzebowaniu spotykana zatem często w mediach prognoza o osiągnięciu gazowej samowystarczalności do 2025 czy nawet 2020 roku jest nierealna. Słusznym za to jest proponowany w Strategii kurs na intensyfikację rodzimego wydobycia poprzez szereg kroków stymulujących produkcję gazu nad Dnieprem.

Planowane jest podpisanie nowego kontraktu na tranzyt rosyjskiego surowca do krajów UE – kluczowym celem Kijowa ma być przeniesienie formalnej sprzedaży gazu z zachodniej granicy Ukrainy na wschodnią. Jednocześnie magistrale gazowe Ukrainy mają zostać zintegrowane z rynkami europejskimi, choć w świetle oczekiwanej decyzji Sądu Arbitrażowego w Sztokholmie i wynikających z niej dalszych negocjacji kontraktu tranzytowego z Gazpromem, trudno o precyzyjne prognozy. Planowane jest także włączenie przechowalni gazu, głównie na Ukrainie Zachodniej, do procesów tworzenia rynku regionalnego gazu w Europie Centralnej. Proponuje się także rezygnację z pomysłów budowy terminali LNG. Ważnym i pozytywnym elementem Strategii jest nacisk na przemiany wewnętrzne w zakresie budowy rynku wewnętrznego w zgodzie z przepisami obowiązującymi w Europie.

Sektor węglowy

Głównym problemem jest brak jasnej koncepcji wobec problemu zależności od dostaw antracytu z terytorium niekontrolowanego, który Strategia tylko konstatuje. Oczywiście taki dokument nie może precyzować czy regulować kwestii przyszłości okupowanych rejonów Donbasu, ale brak drogowskazu jak w tej sytuacji działać jest dosyć sporym mankamentem projektu. Np. w Strategii nic nie mówi się na temat dążeń do ostatecznej rezygnacji z antracytu poprzez modernizację bloków elektrowni. I wydaje się, że w świetle doniesień medialnych o zainteresowaniu kontynuacją dostaw surowca z terytoriów  okupowanych ze strony nie tylko struktur Rinata Achmetowa, ale także Ihora Kononenki, bliskiego sojusznika prezydenta Petra Poroszenki, przyczyny tego tkwią w interesach wpływowych elit biznesowych, które wciąż silnie oddziałują na proces decyzyjny w Kijowie. Pozytywnym elementem jest za to założenie bezalternatywności procesu polegającego na zamknięciu kopalń państwowych, które nie mają szans na udane funkcjonowanie w warunkach rynkowych. Bez odpowiedzi jednak pozostawiona jest kwestia opracowania i realizacji amortyzacyjnych działań socjalnych z tym związanych – proponowane rozwiązania w tym zakresie są nader ogólne.

Sektor jądrowy

Ciekawe propozycje pojawiają się w części poświęconej rozwojowi sektora jądrowego. Eksperci proponują intensyfikację wydobycia rudy uranu na Ukrainie, która może się pochwalić największymi złożami w Europie tego surowca. Mimo tego obecnie Kijów zadowala swe potrzeby w tym zakresie zaledwie w 30%. Innym kierunkiem ma być budowa zakładu produkującego pastylki paliwowe. Na tym tle niezbyt optymistycznie brzmią oświadczenia amerykańskiej spółki Westinghouse, która zaprzeczyła, by planowała budowę takiego zakładu na Ukrainie, co wcześniej dwukrotnie anonsował minister energetyki Ukrainy Ihor Nasałyk. Wreszcie ostatnim wektorem ma być kontynuacja już dość zaawansowanych zabiegów dotyczących budowy przechowalni zużytego paliwa. Kijów nie planuje prac nad zakończeniem cyklu paliwowego, a wysiłki dywersyfikacyjne mają być kontynuowane poprzez zwiększenie aktywności na wspomnianych wyżej etapach cyklu oraz zrównoważenie i ustabilizowanie dostaw paliwa z co najmniej dwóch źródeł. Wydaje się, że jest to dość adekwatna i realna ocena obecnych możliwości rozwojowych sektora jądrowego nad Dnieprem.  

OZE

Udział odnawialnych źródeł energii w miksie energetycznym ma wzrosnąć z 5,7% w 2015 roku do 11% w 2025 roku i do 21,9% w 2035 roku. Zwiększenie dynamiki wytwarzania energii z OZE ma zostać osiągnięte poprzez znacznie aktywniejsze wsparcie niewielkich i licznych prywatnych inicjatyw – wyjątkowo korzystne kredyty, rekompensacja części inwestycji, ulgi podatkowe, zminimalizowanie biurokracji przy uzyskiwaniu dostępu do tzw. „zielonej taryfy” oraz pomoc inwestorom w ich zabiegach o uzyskanie wsparcia donorów międzynarodowych.

Ocena

Większość głównych założeń Strategii należy ocenić jako słuszne. Dotyczy to przede wszystkim ewidentnego nacisku na formowanie rynków sektorowych oraz poprawę efektywności energetycznej. Przy takich dwóch filarach polityki energetycznej Kijowa, szanse na pokonanie problemów i spożytkowanie potencjału sektora energetycznego nie wyglądają źle. Jest jednak szereg elementów, które zmuszają tonować optymizm.

Po pierwsze, Strategia nigdy nie była nad Dnieprem traktowana na poważnie – poszczególne rządy traktowały ją po swojemu i naginały wszelkie założenia pod własne bieżące potrzeby, a poziom jej implementacji nigdy nie był wysoki. Trudno oczekiwać, że w najbliższych latach to się może znacząco zmienić, choć na niewielki progres w tym zakresie można liczyć. Wydaje się przy tym, że w ukraińskich warunkach Strategia mogłaby znacznie realniej i skuteczniej pełnić swą funkcję nie tyle drogowskazu dla każdego z sektorów energetyki, co wyznacznika „czerwonych linii”, których nie wolno przekraczać. Niestety nacisku na ten element w projekcie Strategii nieco brakuje.

Po drugie, słabym punktem przedstawionego tekstu jest również brak elastyczności na różne warianty rozwoju wydarzeń. Brakuje dostatecznie dogłębnego rozpatrzenia odmiennych scenariuszy w zależności od rozwoju sytuacji wokół czynników, których znaczenie dla budowy planów w energetyce jest przeogromne: tempo wzrostu gospodarczego, dalsze losy okupowanej części Donbasu i Krymu, rezultat postępowania arbitrażowego w Sztokholmie. Każdy z tych elementów ma co najmniej kilka wariacji, co łącznie daje wielość scenariuszy wyjściowych do założeń takich jak Strategia. Niewątpliwie ten czynnik nie został dotąd wzięty pod uwagę, co jest zasadniczym błędem i osłabia jakość projektu. 

Po trzecie, jako pewien „przerost formy nad treścią” należy ocenić przedstawione w Strategii etapy jej realizacji. Są to bardzo umowne fazy, które mają niewiele wspólnego z rzeczywistością, choćby z uwagi na różnorodny stan rozwoju poszczególnych sektorów energetyki.  

Mimo tych uwag elementy pozytywne przeważają nad negatywnymi. Uwagi krytyczne o charakterze szczegółowym częściowo wynikają z tego, że Strategia z zasady nie wskazuje precyzyjnych rozwiązań, a jedynie ogólny kierunek. Ponadto nie można zapominać, że jest to dopiero pierwszy wariant tekstu, który jak sami autorzy przyznają, jest poddany pod ocenę środowisk eksperckich i będzie nadal dopracowywany.

Zobacz także: Kroczy ścieżką Putina: konsoliduje wpływy w FSB i likwiduje politycznych wrogów w przededniu wyborów

Zobacz także: Naftowy szantaż Rosji: Białoruś i Ukraina sięgną po ropę przez Odessę

Paweł Kost
Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

5 komentarzy

ehe Czwartek, 02 Lutego 2017, 11:10
Bardziej fantazja niż strategia biorąc pod uwage jak poważnie Kijow traktuje takie propagandowe strategie napisane chyba tylko by ktoś myślał że tam nie ma totalnego szamba. Realizacja czegokolwiek w tym "planie" moze najwyzej odbyc sie na papierach i w oglaszanych komunikatach czy przygotowanych statystykach i wykresach bo w rzeczewistosci to oni nic nie zrobia tylko beda powtarzac ze robia.
wszystko Czwartek, 26 Stycznia 2017, 19:28
Do tego czasu już dawno będą wspomnieniem.
Narodowiec Środa, 25 Stycznia 2017, 12:43
Jednym słowem: lypa a strategia jest słuszna i ładnym językiem napisana
mefis58 Wtorek, 24 Stycznia 2017, 16:03
Na miejscu tych władz, raczej bym nie planował do 2035 roku !!!!
czytelnik Wtorek, 24 Stycznia 2017, 14:37
Dokąd zmierza na dno, pozostaną z pustymi magazynami i rdzewiejącymi rurociągami, sypiącymi się elektrowniami atomowymi i koniecznością zakupu węgla z Donbasu no chyba że Polacy dostarczą na kredyt czyli za darmo