To Rosjanie zaatakowali sieć elektroenergetyczną na Ukrainie

Piątek, 13 Stycznia 2017, 15:33

Atak na sieć energetyczną w okolicy Kijowa przeprowadzili rosyjscy hakerzy. W odróżnieniu od incydentu z 2015 przerwa w dostawie prądu trwała tylko godzinę. Celem ataku okazało się centrum zdalnego zarządzania w stacji przekaźnikowej Pivnichna.

Ukraińscy przedstawiciele sieci energetycznej w grudniu zapewniali, że przerwa w dostępie do energii elektrycznej spowodowana była cyberatakiem. Początkowo jednak nie zebrano wystarczającej liczby dowodów, aby móc potwierdzić tożsamość hakerów. Według osób odpowiedzialnych za śledztwo w tej sprawie, dało się zauważyć zbieżności z atakiem z grudnia 2015 roku. W obu przypadkach do włamania wykorzystano narzędzia BlackEnergy i KillDisk.

Liczne zabezpieczenia utrudniające zbadanie próbki złośliwego oprogramowania pokazują, że hakerzy starali się ukryć swoją prawdziwą tożsamość. Program bowiem zapisuje części kodu w konkretnych miejscach pamięci urządzenia i uruchamia je tylko wtedy, gdy są potrzebne. Alex Jasiński z ukraińskiej grupy Information Systems Security Partners (ISPP) podkreśla, że przygotowanie takiego ataku wymaga dobrej znajomości urządzeń.

Czytaj też: Rosyjskie drony zhakowane nad Ukrainą

Zbieżność infrastruktury wykorzystanej w tym ataku z incydentem z 2015 roku umożliwiła ekspertom szybkie potwierdzenie jego źródła. Tym razem wszystkie systemy w sieci przywrócono w godzinę. W przypadku sytuacji z 2015 roku sieć energetyczna zaczęła działać dopiero w przeciągu 3 do 6 godzin od momentu awarii.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

12 komentarzy

wow Niedziela, 15 Stycznia 2017, 19:29
Tak ciekawe dlaczego np. mieszkańcy Mołdawii chcą wrócić pod skrzydła Moskwy? I to nie licząc Naddniestrza bo dodając kilkaset tysięcy jego mieszkańców wrócili by już dawno.
tak tylko pytam... Poniedziałek, 16 Stycznia 2017, 11:46
Chcą wrócić na piechotę?
tak tylko... Niedziela, 15 Stycznia 2017, 9:30
Ukraina nigdy nie wróci pod rosyjskie skrzydła i powodem tego nie będą czołgi. Mieszkaniec Ukrainy jedzie do Rosji i widzi otaczający go bardak, zaniedbane miasta, wsie i miasteczka, koszmarną infrastrukturę, wszechobecną korupcję. Przyjeżdża do Polski i jest zachwycony jakością dróg i autostrad, infrastrukturą wyglądem naszych wsi i miasteczek. I w tym momencie już wie do jakiego świata chce należeć. I nic go w tym nie zatrzyma, ani oligarchowie, ani Putin. To dlatego po 89 roku Polacy łaknęli zachodu, a nie dzikiego wschodu...
Pepela Poniedziałek, 16 Stycznia 2017, 9:31
Klaun. Byłeś w Rosji?
tak tylko... Poniedziałek, 16 Stycznia 2017, 11:45
Przejechałem motocyklem tysiące kilometrów po europejskiej części Rosji, choć to nie jest konieczne, by zobaczyć jak wygląda prawdziwa Rosja. Wystarczy wejść na googlemap, by poruszając się wzdłuż dróg, oglądać Rosję taką jaka jest. Ja tak planowałem swoje trasy, ale jest to również dobry instrument poznawczy.
mefis58 Sobota, 14 Stycznia 2017, 11:05
"Według osób odpowiedzialnych za śledztwo w tej sprawie....", czyli wg KOGO ? Taki "wniosek" można było przewidzieć w chwili wystąpienia awarii. Przecież wg. "osób odpowiedzialnych "mróz na Ukrainie to też wynik knowań rosyjskich hakerów " !!!!
KrzysiekS Niedziela, 15 Stycznia 2017, 9:10
mefis58 dla Rosji jest sprawą wręcz honoru odzyskanie Ukrainy przecież cała kultura u nich wywodzi się z Rusi Kijowskiej zawsze uważali że to są ich tereny zobacz na nazwę dlaczego nie nazywają się Moskalami?
KrzysiekS Sobota, 14 Stycznia 2017, 8:15
Rosja zrobi prawie wszystko żeby Ukraina wróciła pod ich strefę wpływu w takiej czy innej formie.
mefis58 Sobota, 14 Stycznia 2017, 11:08
Powoli Ukraińcy już są gotowi do takiego powrotu (o ile kiedykolwiek chcieli z niego wyjść). Jeżeli Ukraina nie jest gotowa (rządzący nią oligarchowie) to jest to tylko efekt strachu przed konsekwencjami za bardak, którego narobili w tym kraju !!!
wieloryb Sobota, 14 Stycznia 2017, 14:28
Jakoś temu twierdzeniu przeczy to że w Donbasie część ludzi chce wrócić do Ukrainy min. po masowych aktach bandytyzmu ze strony ,,wyzwolicieli".
Nie zależnie od tego co powyżej to sam fakt wojny spowodował że przyjaźń do Rosji gwałtownie zmalała aby nie powiedzieć zniknęła.
Maciej Nosówka Sobota, 14 Stycznia 2017, 9:36
Przy bierności Zachodu wystarczy, że będzie to robić cierpliwie.
dropik Poniedziałek, 16 Stycznia 2017, 8:40
to nie wystarczy. w dalszej perspektywie Moskwa nie ma takiej siły przyciągania. Może tylko okroić część Ukrainy, ale tylko poprzez wojnę