Rosjanie grają OPALem przeciwko Ukrainie

Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 10:55
Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 10:55

Jak podaje serwis RIA Novosti, tranzyt rosyjskiego gazu przez terytorium Ukrainy spadł pod koniec grudnia o 19%. Zdaniem Naftogazu, spowodowane jest to wzrostem dostaw przez gazociąg Nord Stream.

Ukraińska spółka wydała oświadczenie, w którym stwierdza, że ,,dodatkowe ilości surowca przesyłanego do Europy tranzytowane są przez Nord Stream i OPAL”. Wolumen gazu przechodzącego przez ten drugi gazociąg miał wzrosnąć o 41%.

Słowa Naftogazu znajdują pewne potwierdzenie w niedawnym komunikacie prezesa Gazpromu, Aleksieja Millera, który 30 grudnia stwierdził, iż Nord Stream pracuje ,,na pełnym obciążeniu”. Szef rosyjskiego giganta powiedział, że rurociągiem płynie 150 milionów metrów sześciennych gazu dziennie.

Gazociąg OPAL

Oświadczenie Naftogazu to kolejny krok w batalii przeciwko decyzji z Komisji Europejskiej z 28 października ubiegłego roku. Dzięki niej Rosjanie przez następne 16 lat będą mogli wykorzystywać 80 proc. przepustowości gazociągu OPAL, lądowej odnogi połączenia Nord Stream. Obecnie Gazprom korzysta z 50 proc. mocy przesyłowych, lecz od dawna wnioskuje, by było to blisko 100 proc. Tym samym z gazociągu Nord Stream Gazprom będzie mógł wprowadzić do Niemiec o ponad 20 mld m sześciennych gazu więcej, niż był w stanie wtłoczyć do tej pory.

Dane o zwiększeniu przesyłu przez gazociąg OPAL są również interesujące w kontekście postanowienia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który przychylił się do wniosku PGNiG o zawieszenie wykonania decyzji Komisji w sprawie udostępnienia Rosjanom większej przepustowości tego połączenia. Na początku grudnia 2016 roku, PGNiG Supply & Trading, spółka zależna PGNiG złożyła do TS UE pozew przeciw KE ws. wyłączenia lądowej odnogi Nord połączenia Stream spod wymogów trzeciego pakietu energetycznego. Z kolei w połowie grudnia spółki PGNiG i PGNiG Supply & Trading zaskarżyły do niemieckiego sądu umowę pomiędzy Bundesnetzagentur, Gazprom, Gazprom Export i OPAL Gastransport GmbH w sprawie zwolnienia Gazpromu z zasady dostępu stron trzecich do przepustowości gazociągu.

Zobacz także: Naftogaz: decyzja KE ws. OPAL ogranicza konkurencję na rynku gazu

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

Przeładuj

6 komentarzy

nafciarz Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 13:20
Pomału ukraina może czuć oddech tranzytu za końcowy - kwestia kilku lat . Tak jest jak się chopało kilka lat temu zakręcając dla zachodu dostęp w zimie do gazu ?
olo Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 12:49
Nie zagrają bo nie ma już jak. Ukraina wreszcie nie marnuje gazu bo jego cena jest rynkowa. Po drugie ma największe zbiorniki gazu. Po trzecie gaz cały czas płynie z Niemiec przez Słowację,Węgry i Polskę. Rosja straciła miliardy $ rocznie przez swoją bandycka politykę i to nie tylko na Ukrainie.
metanowiec Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 20:53
i straci jeszcze więcej, czy się to komuś podoba czy nie.
LNG już zrobiło rewolucję na światowych rynkach gazu ale warto nadmienić, że ta rewolucja dopiero tak naprawdę zaczyna się rozkręcać.
MAG Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 21:22
Jak miło poczytać "fachową dyskusje znafców tematu". Szkoda tylko, ze to wyłącznie przemyślenia "życzeniowe".
ciekawy Wtorek, 03 Stycznia 2017, 13:11
uzasadnij tę niby "życzeniowość".
ehhh Wtorek, 03 Stycznia 2017, 10:34
hehe dokładnine.Czym mniej gazu płynie tranzytem tym mniej trzeba płacić temu krajowi,proste oszczędności