Porozumienie OPEC: Rosja i Iran głównymi beneficjentami

Niedziela, 11 Grudnia 2016, 18:23

Porozumienie OPEC i pozostałych producentów ropy dotyczące ograniczenia produkcji to duży sukces Rosji i Iranu, co może mieć spore implikacje polityczne w nadchodzącym czasie – pisze w swojej analizie dla Energetyka24.com Maciej Sankowski.

Po krajach OPEC (to kartel zrzeszający największych eksporterów ropy) także pozostali producenci porozumieli się co do cięcia wydobycia surowca. Przypomnijmy – OPEC ograniczy wydobycie o 1,2 mln baryłek dziennie, a kraje spoza kartelu dorzucą kolejne 0,56 mln baryłek dziennie. W konsekwencji tych decyzji cena ropy wyraźnie wzrosła i obecnie wynosi około 54 $. Co dalej?

Goldman Sachs przewiduje, że średnia cena w przyszłym roku oscylować będzie wokół poziomu 57 $ za baryłkę. Znacznie bardziej konserwatywne podejście prezentuje rosyjskie ministerstwo finansów, które w budżecie państwa na 2017 rok określiło średnią cenę na poziomie zaledwie 40 $. Warto jednak dodać, że projekt budżetu powstawał na długo zanim udało się zawrzeć porozumienie w sprawie ograniczenia produkcji.

Swoją drogą w kuluarach negocjacji kluczową rolę odegrała właśnie dyplomacja rosyjska. Udało się jej pogodzić interes dwóch odwiecznych rywali: Arabii Saudyjskiej (zmniejszy wydobycie) oraz Iranu (jako jedyny sygnatariusz porozumienia dostał zgodę na zwiększenie wydobycia o 90 tys. baryłek dziennie). Dodatkowo przedstawiciele Iranu – bardzo zadowoleni z uzgodnionych warunków - mieli się zobowiązać do niemanifestowania tryumfalizmu, szczególnie w odniesieniu do Arabii Saudyjskiej. To pierwsze tego typu porozumienie od 8 lat, co świadczy o jego doniosłości, ale i powadze sytuacji na rynku, szczególnie z perspektywy borykającej się z finansowymi problemami Rosji. Tamtejszy sektor naftowy – spodziewając się, że wysiłki władz przyniosą oczekiwany rezultat, w listopadzie zmaksymalizował wydobycie surowca (podobne wartości otrzymamy zapewne za grudzień) do poziomu 11,2 mln baryłek dziennie. To rekordowe poziomy po rozpadzie ZSRR.

Moskwa może zatem mówić o kolejnym, sporym sukcesie na arenie międzynarodowej. Z jednej strony obecność militarna w Syrii, zbliżenie z Turcją, a z drugiej rola rozgrywającego w negocjacjach dotyczących produkcji ropy umocniła pozycję tego kraju na Bliskim Wschodzie, osłabiając przy tym wyraźnie Amerykanów. 

Nie sposób także nie uwypuklić kwestii Iranu. Dzięki osobistemu zaangażowaniu prezydenta Putina dostał on dokładnie to co chciał. Nie tylko nie ograniczył produkcji, ale otrzymał zgodę na jej zwiększenie. To o tyle ważny element, że Teheran – oprócz wymiaru czysto ekonomicznego- chciał pokazać jak bardzo zmieniła się jego pozycja w regionie. Tego typu sytuacja zbliży zapewne jeszcze bardziej Teheran do Moskwy. Irańczycy nie mają bowiem pewności co do tego jak kształt nowej administracji prezydenta Trumpa wpłynie na ich sytuację – także w kontekście sankcji. Zapewne dlatego podjęli decyzję o zakupie 80 samolotów pasażerskich od Boeing za 16,6 mld $ chcąc pokazać, że na powrocie Iranu na rynek ropy zyskają wszyscy jego uczestnicy, w tym amerykańskie korporacje. 

Porozumienie o cięciu wydobycia ropy wkroczy teraz w fazę praktyczną. Saudyjska państwowa korporacja wydobywcza Saudi Aramco poinformowała już klientów z rejonu Azji i Pacyfiku, że ogranicza możliwość dodatkowych zakupów po cenie bieżącej. Klienci, którzy mają podpisane długoterminowe kontrakty mogą teoretycznie dostosować zamawiane ilości o +/-10%. Teraz Arabia Saudyjska zastrzega sobie prawo do takiego manipulowania ową pulą +/-10% aby móc w ten sposób przestrzegać ustalonej kwoty produkcyjnej.

Z porozumienia wyłączone zostały natomiast Libia i Nigeria ponieważ niestabilna sytuacja wewnętrzna i tak zmusiła obydwa kraje do wcześniejszego ograniczenia produkcji.

Co ciekawe, porozumienie dotyczące wydobycia ropy ma także bardzo istotne znaczenie dla powodzenia rozmów Rosja–Ukraina w sprawie dostaw gazu ziemnego. Otóż cena błękitnego paliwa sprzedawanego przez Rosję powiązana jest bezpośrednio z cenami ropy. Rosjanom zależy więc na przedłużaniu negocjacji w taki sposób, aby zawrzeć porozumienie już w nowym roku, kiedy ograniczenie podaży na rynku ropy stanie się faktem. Moskwa liczy, że po okresie bessy przyjdzie czas na stabilizację cen ropy na wyższych niż obserwowane w ostatnim roku poziomach.  

Maciej Sankowski

Zobacz także: OPEC bliski porozumienia w sprawie ograniczenia produkcji ropy?

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

Przeładuj

37 komentarzy

tt Poniedziałek, 12 Grudnia 2016, 21:45
fajne komentarze ,można sie z nich wiele dowiedzieć,dzieki
Nabucco first Poniedziałek, 12 Grudnia 2016, 11:36
Rosja w praktyce przystąpiła do OPEC choć tego oficjalnie nie ogłosiła. Co więcej to Rosja jest teraz prawdziwym liderem kartelu: ma wydobycie porównywalne z AS i jako jedyna posiada realną siłę militarną, oraz potrafi się dogadać z Iranem - kolejnym wielkim producentem.
Polanski Poniedziałek, 12 Grudnia 2016, 18:26
Iran nie jest wielkim producentem. Może być bo ma zasoby ale brakuje mu kapitału na rozwój. Będzie rósł, ale powoli. Dlatego nigdy nie zgodzi się na ograniczenie wydobycia.
Nabucco first Wtorek, 13 Grudnia 2016, 23:36
Iran to: populacja, zasoby węglowodorów, zróżnicowana wewnętrznie gospodarka, niedostępny teren, relatywnie silna armia. To, że wydobycie jest o połowę mniejsze niż w AS nie wyklucza ich z grona najważniejszych producentów.
s Wtorek, 13 Grudnia 2016, 18:28
Właśnie się zgodził, na ograniczenie go na poziomie +90 tys. baryłek, licząc od teraz
Nabucco first Poniedziałek, 12 Grudnia 2016, 10:57
W 2014 konwencjonalni zaczęli wyścig na ilości. Różne były przyczyny tego wyścigu, niemniej ceny spadły i niektórym mogło się wydawać, że wydobywający z łupków zbankrutują z kretesem i wycofują się z rynku. Nic takiego się nie stało. Po ostatniej publikacji w której upubliczniono niemal dwukrotny w porównaniu do 2014 spadek kosztów wydobycia baryłki z łupków, stało się jasne, że konwencjonalni muszą się pogodzić z obecnością ropy łupkowej na rynku. Osłabiony OPEC połączył siły z dotychczas pozostającą poza kartelem Rosją, która pod pewnymi względami stała się nieformalnym przywódcą kartelu, choć oficjalnie pozostaje poza. Wszystko to może się udawać do momentu pojawienia się na rynku jakiegoś nowego impulsu, który drastycznie zmieni sytuację. Takim impulsem może być np. Opanowanie technologii wydobycia z łupków przez Chiny, uruchomienie jakichś nowych złóż, lub duża wojna.
MacGawer Poniedziałek, 12 Grudnia 2016, 20:00
Moim zdaniem impulsem który ponownie zbije ceny ropy będzie stagnacja (a ściślej stagflacja bo banki centralne nadrukowały mnóstwo pieniędzy), a może nawet ogólnoświatowa recesja. Niżej napisałem o spadku PKB kdk w Australii ale np. Turcja zanotowała spadek rok do roku! To z reguły oznacza długie, bardzo długie wygrzebywanie się z problemów któremu drożejąca ropa nie pomoże. Mało tego, jak tak dalej pójdzie z TP nic nie wyjdzie, chyba że Rosja sfinansuje go w 100%. A nam nie pozostaje nic innego jak zakup styropianu lub wełny i ocieplanie domów (o ile ktoś jeszcze tego nie zrobił) oraz lobbowanie za zelektryfikowanym transportem publicznym. Najlepszym lekarstwem na kryzys są niskie koszty utrzymania.
s Wtorek, 13 Grudnia 2016, 18:27
Globalnie żadnej stagnacji nie ma i nie będzie, obecnie światowa gospodarka globalna rośnie w tempie 2,5% rocznie. W ciągu ostatnich 55 lat, recesja była tylko raz, w jednym roku i wyniosła -1,7% w 2009 roku, przez resztę lat, gospodarka światowa jest na plusie i co roku rośnie. Co roku potrzeba więcej ropy w efekcie, bo to jedno z podstawowych źródeł energii. Żadnej stagnacji nie będzie. Nawet jak w UE czy w stanach gdzieś jest recesja to Chiny rosną 6,7% z roku na rok, a to potężna gospodarka, która potrzebuje coraz więcej ropy. Globalnie jest zawsze na plusie (prócz 2009)
Polanski Środa, 14 Grudnia 2016, 9:22
A skąd wiesz że Chiny będą sie dalej rozwijały? To gospodarka oparta na kredycie. Kredyt jest stymulowany przez partię komunistyczną. Nikt tak naprawdę nie wie jaka jest efektywność tych kredytów. To pokaże dopiero przyszłość. Niektórzy ekonomiści ostrzegają. Zobaczymy.
MacGawer Poniedziałek, 12 Grudnia 2016, 9:58
OPEC i Rosja nie uwzględnili pewnego drobiazgu - światowa gospodarka jest o krok od stagnacji. Już w III-cim kwartale ub. roku dynamika PKB była wyraźnie niższa niż na początku roku. Mało tego, Australia zanotowała ujemne PKB kdk, kolejna duża gospodarka ktora jak Brazylia i Rosja zaczyna się zwijać. A jak ropa będzie droższa to po rachitycznym wzroście światowego PKB z początku 2016 roku zostanie jedynie wspomnienie.

Przy okazji przypominam, że ceny gazu jaki kupujemy w Gazpromie sa indeksowane ropą z kilkukwartalnym poslizgiem. Oznacza to, że droga ropa i drogi dolar dają niemal pewne i wyraźnie zauważalne podwyżki najpóźniej w połowie 2017r.
Naiwny Niedziela, 11 Grudnia 2016, 21:01
Może warto dodać, że Rosja aby doprowadzić do porozumienia zgodziła się ograniczyć swoje dzienne wydobycie o 300 000 baryłek. To musiało boleć.
Istotna informacja to powołanie na w/w szczycie Komisji do kontroli porozumienia w skład której weszła właśnie Rosja.
Piotrek Poniedziałek, 12 Grudnia 2016, 11:51
Wydobywają 11 mln baryłek dziennie, ograniczą o 0,3 mln, cena wzrosła o 15%. Teraz możesz sobie policzyć czy ich zabolało, czy to tylko twoje chciejstwo!
mefis58 Poniedziałek, 12 Grudnia 2016, 10:02
Arabia Saudyjska zgodziła się ograniczyć wydobycie o 500 tys. baryłek dziennie. To musiało boleć. A co do Rosji to przemnóż sobie 11,2mln x 40 dolarów i 10,9 mln x 54 dolary i porównaj oba iloczyny, a zobaczysz czy i jak bardzo to rzeczywiście Rosję "zabolało"
fx Niedziela, 11 Grudnia 2016, 20:26
USA będzie pompowało to samo Iran a i Rosja pewnie nie ograniczy bo NIC by jej to nie dało.
mefis58 Poniedziałek, 12 Grudnia 2016, 10:05
Czy będzie pompowało to samo to zobaczymy. Ceny ropy na poziomie 55 dolarów za baryłkę, wbrew hurraoptymistycznym apologetom wcale nie są dla sektora łupkowego takie atrakcyjne. Nawet jednak gdyby utrzymano poziom produkcji to i tak na rynku podaż zmniejszy się ok 1,8 mln baryłek.
Polanski Poniedziałek, 12 Grudnia 2016, 18:31
Jeżeli utrzyma się wydobycie to dlaczego podaż miała by się zmniejszyć? Będą magazynować?
edi Niedziela, 11 Grudnia 2016, 20:25
Przecież jak sprzedadzą mniej za więcej to i tak więcej nie zarobią. A tylko pobudzą AMERYKAŃSKIE ŁUPKI i to USA będzie beneficjentem. Rosja pewnie też nie ograniczy bo zawsze kłamała w tym względzie i pompowała ile się dało aby zarobić. Tak więc z tego porozumienia nic nie będzie.
mefis58 Poniedziałek, 12 Grudnia 2016, 10:21
Żeby "pobudzić łupki" w co tak wielu uwierzyło trzeba podobnie jak na wojnie trzech rzeczy : pieniędzy, pieniędzy i jeszcze raz pieniędzy. Amerykańskie agencje rządowe wyspecjalizowane w , najłagodniej to określając podkolorowywaniu rzeczywistości w celu rozwoju sektora łupkowego tracą wiarygodność po kilku oczywistych przekrętach, które spowodowały bankructwo wielu firm. Coraz trudniej w szczególności będzie uzyskać kapitał zagraniczny (chiński, australijski, kanadyjski), który przestał wierzyć w zapewnienia o świetlanej przyszłości łupków, a to były dziesiątki miliardów dolarów rocznie. Coraz trudniej będzie też przekonać rodzimych producentów, w tym tych dużych bo to dla nich żaden interes, a zbliża się nieuchronnie podwyżka stóp procentowych FED, która podroży i tak drogie kredyty dla firm łupkowych, uznawanych w rankingu za śmieciowe!!! Zabawna jest też ta dziecinna wiara, że przedsiębiorstwom w USA nie zależy na niczym innym tylko na obniżaniu ceny surowca. Te firmy są firmami stosunkowo małymi, zadłużonymi przez właścicieli na pokolenia naprzód i nie myślą o niczym innym jak nie zbankrutować, czyli uzyskać za wydobywany surowiec w miarę rozsądną cenę !!! Bawi mnie też przekonanie, że szyb naftowy to taki kurek w łazience, który można dowolnie zakręcać i odkręcać w miarę potrzeb. Otóż po pierwsze nawet jeśli w najnowocześniejszych (najdroższych) urzadzeniach można czasowo wstrzymać produkcję to nie oznacza to, że taki nie działający szyb nie generuje kosztów. Trzeba przecież płacić raty kredytów, co najmniej pokrywające odsetki od kapitału, a te jak wspomniano są wysokie. Trzeba też utrzymywać ekipy do konserwacji i ewentualnego wznowienia produkcji. Tak więc nie jest to wcale takie proste, a biorąc pod uwagę znaczne obniżenie wielkości nakładów na poszukiwanie i dokumentowanie złóż oraz krótki czas żywotności odwiertu łupkowego (po 5 latach to już trup) raczej trudno będzie przywrócić amerykanom entuzjazm i ślepą wiarę w ten "cud łupkowy", cud, który nigdzie na świecie poza USA się nie udał !!!!!!
tak tylko... Niedziela, 11 Grudnia 2016, 18:48
Jakiekolwiek podwyższenie ceny baryłki ropy nie jest dobrą informacją dla Polski. O tym, co te porozumienia są warte zadecyduje pragmatyzm sygnatariuszy, oraz producenci ropy łupkowej. Oni teraz odkręcą kurki. Trzymam kciuki, aby cena ropy Ural nie była większa niż 40 $ przez najbliższe 20 lat. Ktoś nie trzyma kciuków? :)
Polanski Niedziela, 11 Grudnia 2016, 21:14
Tak tylko się nie denerwuj. Trump jeszcze nie objął urzędu, a już zapowiedział, że od razu wyda zgodę na wiercenia w Arktyce. Tam ropa zalega na 100 m pod dnem.
Marek Poniedziałek, 12 Grudnia 2016, 8:13
Przypuszczam, że on faktycznie to zrobi. To nie jest człowiek skłonny do patyczkowania się z ekooszołomami.
xawer Niedziela, 11 Grudnia 2016, 20:01
Trzymam! Cena 40 $ OK :-))
Polanski Niedziela, 11 Grudnia 2016, 18:46
Beneficjentem to będzie, ale branża łupkowa w Stanach. Śmiało wypełnią towarem powstały deficyt.
anda Niedziela, 11 Grudnia 2016, 20:50
ropa łupkowa to cena min 50 -70 za baryłkę, nawet jak sprzedają za 40 to jaki z tego mają zysk? a zanim się odbuduje potencjał na wydobycie ropy /przecież większość projektów została wstrzymana lub bardzo ograniczona/ to cen wzrośnie i to mocno, za ropą łupkową w szycie wierciło 1600 urządzeń a teraz kilkadziesiąt
Polanski Poniedziałek, 12 Grudnia 2016, 8:37
Zamknęli te 1600 odwiertów i czekają. To biznesmeni. Zamknęli żeby nie zwiększać kosztów. To nie Rosja gdzie pompuje się choćby koszty były wyższe od wpływów.
anda Poniedziałek, 12 Grudnia 2016, 11:57
odwieru łupkowego nie da się zamknąć, bo on działa maksymalnie przez 2 lata a potem to on daje tyle ropy co szyb"Wojciech" w Bóbrce kilka tona na tydzień ale jak ddłuuugo.
To nie odwierty zamknęli a urządzenia wiertnicze poszły w odstawkę. Z ropą łupkową problem polega natym, że wydajnośc początkowa jest duża ale następnie gwałtownie spada i aby podtrzymać produkcję to należy wiercić, wiercić i jesze raz wiercić. Na polu Bakken jest jeden odwiert na 70 ha terenu i wykonano ponad 10 000 tysięcy odwiertów z tego ok 2000 jest czynne.
Piotrek Poniedziałek, 12 Grudnia 2016, 11:47
Odwiertów łupkowych nie da się zamknąć, ponieważ raz rozpoczęta reakcja trwa do wyczerpania złoża. Jeżeli zamkniesz to ciśnienie w złożu będzie rosło, aż będzie małe lub duże bum. Natomiast 1600 wierceń było robione jak ropa była po 100 dolarów, teraz to jest te kilkadziesiąt, pewnie wybierają miejsca które gwarantują dużą wydajność ze złoża.
Darnok Niedziela, 11 Grudnia 2016, 20:47
Będzie beneficjentem, jeśli wysokie ceny utrzymają się dłuższy czas. Bo biznes łupkowy (jak każdy wydobywczy) nie działa na zasadzie: "klik i mamy gotowy produkt" - trzeba znaleźć i dokopać się do złóż, uzyskać pozwolenia, stworzyć kanały transportu i sprzedaży. W najlepszym wariancie miesiące...
Polanski Poniedziałek, 12 Grudnia 2016, 8:40
Raczej dni. Zamknięte odwierty wystarczy odkręcić. Branża łupkowa nie potrzebuje wznawiać kanałów dystrybucji. Ma swoje. Maja nawet swoje rafinerie. Rosja do dzisiaj nie dorobiła się swoich rafinerii. Muszą współpracować z Białorusią na przykład. Muszą bo zabrakło by benzyny na stacjach w Rosji. Taki kraj. Kraj Raj.
anda Poniedziałek, 12 Grudnia 2016, 18:15
poczytaj ile rafinerii w Rosji, są to jedne z najnowocześniejszych rafinerii na świecie w ostatnich latach praktycznie wszystkie przeszły modernizację, w przeciwieństwie do amerykańskich, gdzie wogóle to jest zakaz budowy nowych rafinerii tyko można modernizować stare. Rosja powoli przestawia się na eksport produktów naftowych i już eksportuje ok. 2014 r. 104 mld ropa 174 mld
rmarcin555 Poniedziałek, 12 Grudnia 2016, 15:48
@Polanski
Kontrakty na ropę czy gaz zawiera się na określony czas Jednym z powodów dla których kraje naftowe pompowały ropę na całego mimo strat była chęć utrzymania klientów i nie wpuszczenie na dany rynek konkurencji. Zanim łupki ruszą na dobre potrzeba spokojnie paru miesięcy.
Polanski Poniedziałek, 12 Grudnia 2016, 18:24
Ograniczając produkcję utrzyma się klienta? Ciekawa koncepcja. Jak szybko ruszy branża łupkowa przekonamy się już wkrótce. Jeżeli szybko to będzie znak, że wysokie ceny są przewidywane przez inwestorów na długie lata. Jeżeli nie będzie wzrostu cen to będzie sygnał, że wysokich cen nie będzie szybko.
rmarcin555 Wtorek, 13 Grudnia 2016, 9:41
@Polanski
Przecież napisałem zupełnie coś odwrotnego. Walka między producentami trwała długo, pompowała AS, pompowała Rosja. Nikt nie chciał odpuścić. Teraz w końcu zrozumieli, że prędzej czy później się w ten sposób wzajemnie wykończą. OPEC ma wolne moce produkcyjne.
Polanski Wtorek, 13 Grudnia 2016, 18:34
Musisz się więcej dowiedzieć co to rynek.Możesz sobie pompować do woli jak nie ma klienta czyli popytu. Popyt był przy taniej ropie. Przy drogiej popyt spadnie i obniżenie cen nic nie da, bo branża łupkowa ten popyt może z powodzeniem zaspokoić. gdyby nie byli tacy pazerni to nie windowali by cen do 150$ przez 3-4 lata. Branża łupkowa by się nie rozwinęła i popyt był by stabilny. Na średnim poziomie. Teraz chcą przetestować jaki poziom cen zaakceptuje rynek. Jeżeli przez recesję którą sami wywołują nie spadnie popyt i branża łupkowa nie będzie jeszcze opłacalna to wyższy poziom cen się utrzyma. Jeżeli spowodują głębszą recesję to spadek jest nieunikniony. Wtedy wszyscy zaczną pompować ile wlezie i nauczeni doświadczeniem tej zmowy na namowy Moskwy nikt już nie pójdzie.
Nabucco first Czwartek, 22 Grudnia 2016, 11:19
Też uważam, że wywindowanie cen w okolice $140 było błędem OPEC. Po pierwsze rozwinęły się łupki, po drugie Rosja poczuła się na powrót mocarstwem i zaczęła być agresywna wobec sąsiadów. W efekcie Zachód będzie stawał na głowie, żeby zbijać ceny i znaczenie ropy do poziomów przy których Rosja zacznie mieć problemy gospodarcze.
peek Niedziela, 11 Grudnia 2016, 20:22
Prosze SPRAWDZIC przy jakich cenach ropa z łupków jest opłacalna (google około 5 min szukania).
Polanski Poniedziałek, 12 Grudnia 2016, 8:44
Ciekawe, bo to w biznesie najbardziej chroniona tajemnica. Wiedza jakie są prawdziwe koszta biznesu pozwala na wiele trafnych decyzji. Na przykład jak mocno można przycisnąć partnera w negocjacjach. A tu masz. Wystarczy zajrzeć do Google.