Reklama

Gaz

Do Świnoujścia wpływa pierwszy komercyjny ładunek LNG

  • Fot. chor. Tomasz Robak
    Fot. chor. Tomasz Robak
  • Fot. Pixabay
    Fot. Pixabay

Koncepcja budowy tzw. gazoportu została zainicjowana 22 maja 2006 r. przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego podczas obrad Rady Bezpieczeństwa Narodowego. 17 czerwca 2016 r. do Terminala LNG im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Świnoujściu wpłynął pierwszy statek z komercyjnym ładunkiem gazu skroplonego. 

Terminal LNG w Świnoujściu to kluczowy element realnej dywersyfikacji dostaw gazu do Polski. Początkowa moc terminala na poziomie 5 mld m3 gazu rocznie odpowiada ok. 1/3 polskiego popytu na gaz. Po rozbudowie, będzie można sprowadzać do 7,5 mld m3 na rok.

PGNiG posiada zarezerwowanych ok. 65 proc. mocy terminala. W ramach tego realizowane będą m.in. dostawy ok. 1,3 mld m3 gazu (po regazyfikacji) rocznie z Kataru. 17 czerwca 2016 r. w ramach długoterminowej umowy z 2009 r. z Qatargas, statek Al-Nuaman dostarczy do Świnoujścia ładunek 206 tys. m3 LNG. Odpowiada to 124 mln m3 gazu sieciowego. Kolejna dostawa katarska dla PGNiG zrealizowana będzie w połowie lipca 2016 r., zgodnie z rocznym planem dostaw uzgodnionym pomiędzy PGNiG i Qatargas. Dostawy będą realizowane w sposób równomierny na przestrzeni roku. W drugiej połowie 2016 r. planowana jest jedna dostawa na miesiąc.

Fot. PGNiG

Stopniowo kontrakt katarski będzie uzupełniany o dodatkowe dostawy oparte o kontrakty krótkoterminowe tzw. spot. Dzięki temu PGNiG może optymalizować portfel i warunki cenowe dostaw gazu - jednocześnie realizując regularne dostawy w ramach kontraktów długoterminowych.

Pierwszy ładunek zamówiony na zasadach spot od firmy Statoil planowany jest na 25 czerwca br. Około 140 tys. m3 LNG (84 miliony m3 gazu sieciowego) dostarczone będzie z norweskiego portu Melkøya statkiem „Arctic Princess”.

Dostęp do międzynarodowego rynku LNG stworzy realną konkurencję pomiędzy dostawcami, co przełoży się na poprawę warunków cenowych dostaw do Polski. 

Terminal LNG w Świnoujściu to pierwsza tego typu instalacja w Europie Środkowej. Rozwój połączeń międzysystemowych stwarza szansą na dostęp do gazu - innego niż rosyjski - krajom sąsiednim oraz położonym na południe od Polski. Taki scenariusz uzasadniałby dalsze zwiększenie polskich zdolności importowych LNG. 

Historia budowy

Prace nad projektem Terminala rozpoczęły się pod kierunkiem ministra gospodarki Piotra Woźniaka (obecnie prezesa PGNiG SA) i wiceministra gospodarki Piotra Naimskiego (obecnie Pełnomocnika Rządu do spraw Strategicznej Infrastruktury Energetycznej). 

W maju 2006 r. rząd zlecił PGNiG opracowanie studium wykonalności, by następnie w grudniu wybrać lokalizację w Świnoujściu. W kwietniu 2007 r. utworzono spółkę Polskie LNG (PLNG). Uruchomienie terminala zaplanowano na rok 2011, a jego zdolności przeładunkowe określono na 2,5 mld m3 gazu rocznie w pierwszym etapie funkcjonowania i docelowo 5 mld m3 w drugim etapie.

Po zmianie rządu w listopadzie 2007 r. gazoport nie był już priorytetową inwestycją. Ponadto rząd PO-PSL ponad rok analizował samą koniecznością kontynuowania budowy Terminala. Do roku 2009 nie podjęto także, żadnych prac legislacyjnych niezbędnych do usunięcia barier przeszkadzających w realizacji inwestycji. Błędy te według Najwyższej Izby Kontroli były jednymi z przyczyn prowadzących do opóźnień w budowie terminala w Świnoujściu. Dopiero od czerwca 2016 r. Terminal LNG może przyjmować komercyjne dostawy.

Zobacz także: Edukowanie społeczeństwa niezbędnym elementem dywersyfikacji dostaw gazu

Zobacz także: Za cztery lata polski gazoport zaopatrzy Ukrainę w gaz

Reklama

Komentarze

    Reklama