Nord Stream jako broń energetyczna. "Wstrzymanie dostaw tylko dla Międzymorza"

Piątek, 20 Maja 2016, 15:00
Piotr Maciążek

Według danych operatora polskiej sieci gazociągowej rosyjski gaz eksportowany do UE poprzez Nord Stream „nie jest przeznaczony dla Niemiec, ale jest podstawiany pod granicę polską i czeską”. W tym kontekście wstrzymanie dostaw tym szlakiem wydaje się prawdopodobne jeżeli będzie sprzyjać celom politycznym Federacji Rosyjskiej. To właśnie dlatego spółka Gaz System w swojej nowej strategii zamierza umożliwić import 17,5-18 mld m3 surowca z kierunku bałtyckiego.

Podczas odbywającego się w Katowicach Europejskiego Kongresu Ekonomicznego prezes Gaz Systemu Tomasz Stępień stwierdził, że „ z punktu widzenia operatora jakim jest Gaz System, a który w pełni podlega regulacjom trzeciego pakietu energetycznego, Nord Stream 2 to alternatywna trasa dostaw z tego samego źródła na ten sam rynek (…) obserwujemy działania operatorów po stronie niemieckiej czy czeskiej. Z badania ich rynków, które są związane z Nord Stream, wynika, że gaz z niego nie jest przeznaczony dla Niemiec, ale jest podstawiany pod granicę polską i czeską z dopływem do Austrii. Jest gazem dla Polski, Czech, Słowacji, Ukrainy (…) ten projekt wpłynie na plany operatorów w tych krajach. Dlatego tym bardziej jesteśmy zdeterminowani wdrożyć naszą strategię”.

Nowa strategia Gaz Systemu zakłada rozbudowę sieci przesyłowej w Polsce tak by mogła ona obsługiwać import 17,5-18 mld m3 surowca z kierunku bałtyckiego.  

Słowa Stępnia są niezwykle istotne i powinny szerzej wybrzmieć w polskim dyskursie politycznym. To bowiem w istocie rodzaj odtrutki na wszelkie przekłamania informacyjne związane z polskim rynkiem gazu ziemnego.

Po pierwsze, pozwalają one zrozumieć to o czym w swoich tekstach pisałem od dawna – czym różni się pozorna dywersyfikacja dostaw od dywersyfikacji realnej. Ta pierwsza to interkonektory z Niemcami, druga to natomiast Korytarz Północny (terminal LNG i Baltic Pipe). W przypadku wystąpienia kryzysu gazowego na dużą skalę różnica pomiędzy nimi stanie się doskonale widoczna i niezwykle bolesna dla państwa polskiego.

Po drugie, słowa prezesa Gaz Systemu wytrącają z ręki oręż zwolennikom narracji o Nord Stream 1 i 2 jako bezpiecznym źródle dostaw do Polski. Twierdzą oni, że przecież Rosjanie nie zakręcą Niemcom kurka, a więc Polska może budować łączniki z zachodnim sąsiadem co da synergię stabilności importu i niskiej ceny. Tyle tylko, że tezę tą szybko naznaczyły pierwsze rysy. Okazało się, że zgodnie z nowymi regulacjami prawnymi Berlin w razie kryzysu najpierw będzie zatłaczał własne magazyny gazu (de facto należące do Gazpromu), a dopiero później pomagał innym krajom w potrzebie (czytaj Polsce). Natomiast wypowiedź Tomasza Stępnia dopełnia ten obraz. Czy wstrzymanie dostaw z Nord Stream 1 i 2 będzie dla Rosjan problemem skoro gaz z tej rury trafia (i będzie trafiać) przede wszystkim na rynki: polski, czeski, słowacki, a nie niemiecki. Odpowiedź wydaje się oczywista, co oznacza, że Nord Stream 2 to nie stabilne źródło dostaw, ale broń energetyczna masowego, a nie regionalnego (ukraiński tranzyt) rażenia.

Zobacz także: Nowa strategia Gaz Systemu odpowiedzią na Nord Stream 2

Piotr Maciążek
Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

29 komentarzy

mefis58 Niedziela, 29 Maja 2016, 11:19
"...rosyjski gaz eksportowany do UE poprzez Nord Stream „nie jest przeznaczony dla Niemiec, ale jest podstawiany pod granicę polską i czeską”. W tym kontekście wstrzymanie dostaw tym szlakiem wydaje się prawdopodobne jeżeli będzie sprzyjać celom politycznym Federacji Rosyjskiej.". Przyznam, że dawno nie czytałem równie bełkotliwego bełkotu !!!! Oto Rosjanie, którzy obecnie przesyłają gaz do Europy Zachodniej m.in. przez gazociągi biegnące przez terytorium Polski (i innych krajów Europy środkowo-wschodniej) po to aby móc "zakręcić kurek" na zaworach muszą najpierw kosztem miliardów dolarów zbudować gazociąg do Niemiec i dopiero tam ten "kurek" zakręcać !!! A nie łatwiej (i taniej) było by dla nich raczej ograniczać ilość nitek przesyłu, dzięki czemu mieliby Polskę "na widelcu"? Głupota polskich władz i megalomania inwestycyjna sięga zenitu ! Własne wydobycie, rurociąg Jamalski zapewniający pełne zaopatrzenie w gaz, gazoport w Swinoujściu, jeszcze nie posiadający 25% obłożenia kontraktowego, a już z myślą o dalszej rozbudowie, projektowanie gazowca w okolicach Gdyni, i jeszcze do tego "pipeline" o zdolności przesyłowej większej od zapotrzebowania Polski, a wszystko to w złudnym przekonaniu o tym, że Czesi, Słowacy (nie mówiąc o Pribaltice nie marzą o niczym innym tylko o sprowadzaniu gazu za pośrednictwem polskiego operatora !!! Naiwność w biznesie to niestety gorzej niż zdrada. To BŁĄD !!!
jerzyjj Piątek, 27 Maja 2016, 11:16
12 lutego 2016 roku w Monachium weszliśmy w nową erę.
Stany Zjednoczone porozumiały się z Rosją w sprawie podziału stref wpływów w Europie Wschodniej i na Bliskim Wschodzie. W zamian Rosja zobowiązała się do pohamowania rozwoju gospodarczego Chin w Kierunku Europy, poprzez blokadę wszystkich projektów transportowo-lądowych, w tym Nowego Jedwabnego Szlaku. Jednocześnie Niemcy potwierdziły swoje zaangażowanie we wsparcie gospodarcze dla Rosji i zagwarantowały odbiór gazu i innych surowców rosyjskich przez następne dekady. Mniej więcej w tym samym czasie zniesiono sankcje gospodarcze dla Białorusi, co de facto umożliwiło zniesienie sankcji na Rosję, gdyż teraz jej towary będą płynąć przez Białoruś z nowymi etykietami. Innymi słowy, Stany Zjednoczone zdecydowały się również zrekompensować Niemcom i Rosji straty materialne związane z izolacją Chin poprzez oddanie wolnej ręki w Europie Środkowo-Wschodniej oraz odstąpieniem od dalszego wsparcia Turcji na Bliskim Wschodzie.
JAK WIDAĆ TO JEST REALIZOWANE...
Ciekawy Niedziela, 22 Maja 2016, 15:19
Ale zdolnością, po studiach chumanisycznych, zajmuje się projektami typowo technicznymi. Na politechnice , chcąc studiować na architekturę trzeba wykazać się określonymi umiejętnościami co trzeba wykazać zdając egzamin. Co trzeba umieć aby kierować taką firma? Trzeba mieć zaplecze, a co to oznacza , że zanim się nie odpowiada.

Tomasz Stępień jest absolwentem Wydziału Filozofii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Od 2008 roku pracuje w Operatorze Gazociągów Przesyłowych GAZ-SYSTEM S.A. na różnych stanowiskach. W spółce zajmował się koordynacją projektu budowy terminalu LNG i nadzorem właścicielskim nad spółką Polskie LNG, następnie kierował działem analiz. Brał czynny udział w pracach nad strategią GAZ-SYSTEM S.A. Ostatnio pełnił funkcję kierownika projektu budowy podziemnego magazynu gazu w wysadach soli. W wyniku tych prac w listopadzie 2013 roku GAZ-SYSTEM S.A. otrzymał od Ministra Środowiska koncesję na rozpoznanie geologiczne złoża soli kamiennej w wysadzie solnym Damasławek w centralnej Polsce. 

W latach 2007-2008 pracował w Polskim Górnictwie Naftowym i Gazownictwie S.A. w Departamencie Projektów Dywersyfikacyjnych, gdzie zajmował się między innymi projektem budowy terminalu LNG oraz gazociągu Baltic Pipe. Wcześniej w latach 2005-2007 był zastępcą dyrektora Departamentu Dywersyfikacji Dostaw Nośników Energii w Ministerstwie Gospodarki. Odpowiadał między innymi za przygotowanie rządowych dokumentów dotyczących sektora gazu ziemnego i przemysłu naftowego („Polityka dla przemysłu gazu ziemnego”, „Polityka rządu RP dla przemysłu naftowego”). W Ministerstwie Gospodarki odpowiadał także za nadzór nad wdrożeniem tych dokumentów przez spółki z sektora. Był odpowiedzialny z ramienia Ministerstwa Gospodarki za tworzenie Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na lata 2007-2013 w obszarze bezpieczeństwa energetycznego. Współpracował ze spółkami z sektora gazu ziemnego przy realizacji projektów dywersyfikacji dostaw gazu ziemnego. 

Zasiadał w radach nadzorczych spółek Nafta Polska S.A. (wiceprzewodniczący) i Biuro Studiów i Projektów Gazownictwa Gazoprojekt SA.
Awian Niedziela, 22 Maja 2016, 8:56
Większość piszących nie chce uzna faktu, że Ukraina to kraj niepewny politycznie i nikt przy zdrowych zmysłach nie włoży tam pieniędzy. Kraje Arabskie, jeżeli tylko widziały by tam interes na pewno wybudowały by infrastrukturę do przesyłania i przerabiania ropy. To my z powodów politycznych opowiadamy bajki, co naj gorsze karzemy innym w nie wierzyć.
lord_vader Wtorek, 24 Maja 2016, 17:40
Transport ropy z krajów arabskich do Europy jest tańszy drogą morską niż rurą.
Zelda Środa, 06 Lipca 2016, 11:00
Dlatego Ukraina była by wspaniałym rozwiązaniem, ale nikt przy zdrowych zmysłach nie włoży pieniędzy w czarna dziurę.
Bakomat Niedziela, 22 Maja 2016, 8:43
Przyjmując, że ropa to pieniądz przechowywany i dostarczany do różnych banków takich jak Niemcy i Ukraina musi on mieć inną cenę jak w prawdziwych bankach. Oprocentowanie w tych krajach jest różne. W Niemczech bardzo niskie na Ukrainie wysokie. Ala nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie trzymał pieniędzy na Ukrainie, ponieważ Z Niemiec uzyska to co włożył z małym procentem natomiast na Ukrainie to już nie jest takie pewne. Jeżeli jest inaczej proponuję oszczędzać w bankach Ukraińskich. Rosja jeżeli potrafi liczyć to wie co dla niej dobre. Pilnujmy swoich pieniędzy, a nie innych narodów.
Nabucco first Sobota, 21 Maja 2016, 20:36
Teza ciekawa, inspirująca i w połowie prawdziwa. Niemniej jednak po 48h po przeczytaniu nasuwa się spostrzeżenie: import PL 10mld m3, Czechy 7-8, Słowacja pewnie połowę tego co Czechy max. Przepustowość samego NS1 ca 55mld m3. Tak więc moim zdaniem gra idzie o eliminację tranzytu przez Ukrainę, co najmniej, a być może także przez Polskę. Oba te kraje w perspektywie kilku lat będą niezależne od rosyjskiego gazu, a taka sytuacja jest wysoce niekomfortowa dla Rosjan.
Prawda Sobota, 21 Maja 2016, 22:38
NS nie jest używany w 100 proc. ze względu na trzeci pakiet przecież.
Nabucco first Poniedziałek, 23 Maja 2016, 11:24
Ale zamierzają zbudować EUGAL równoległy do OPAL rurociąg prowadzący z NS do Czech. To pozwoli ominąć Ukrainę i Polskę jako kraje tranzytowe, więc w dużej mierze redaktor Piotr Maciążek ma rację, że Rosjanie będą zalewać gazem kraje na naszej zachodniej i południowej granicy. Inna kwestia to jak to będzie wyglądało ekonomicznie, bo takie transportowanie gazu dookoła też dużo kosztuje... Wojna cenowa będzie...
ecik Niedziela, 22 Maja 2016, 7:34
Dzisiaj nie jest. A co będzie jutro? Tego nie wie nikt. Zmiane decyzji czy trzeci pakiet będzie obowiązywał Niemców czy nie, rząd w Berlinie może podjąć w ciągu tygodnia. My terminala LNG ani rury do Norwrgii czy Danii w tydzień nie wybudujemy. Ja widzę, że silne kraje w UE jak Francja i Niemcy stosują się do "pakietów" wtedy gdy im to pasuje i mają z tego kożyść ekonomiczną, kraje słabe stosują się zawsze bo w przeciwnym wypadku przyjeżdża urzędnik z Brukseli i grozi palcem, że zabierze to lub tamto, albo skieruje sprawę do komisji x w celu nałożenia sankcji i kar.
KL Sobota, 21 Maja 2016, 9:43
To tyle w temacie Rosji przyjaznej i niezagrażającej Polsce. Rosja próbuje objąć Polskę i inne kraje Europy Wschodniej śmiertelnym gazowym uściskiem. Ciekawe, co pro-rosyjscy zwolennicy wymyślą, aby dezawuować tą oczywistą tezę?
Nabucco first Sobota, 21 Maja 2016, 9:04
Przestańmy się oszukiwać. Ŕosja w takiej lub innej formie wypowiedziała wojnę Ukrainie za to, że ta postanowiła integrować się gospodarczo i politycznie z Zachodem. Bieda popchnęła Ukraińców na Zachód, gdyż są oni biedniejsi 2-3x od nas. Teraz Europa Środkowo Wschodnia próbuje energetycznie zrobić to samo czyli uniezależnić się od Rosji. To jest wojna gospodarcza o niepodległość i duże pieniądze. Tak czy siak zaczynamy mieć sukcesy w odzyskiwaniu energetycznej niepodległości i cały ten proces ma charakter rozpadu imperium rosyjskiego w kolejnym aspekcie.
gazownik Piątek, 20 Maja 2016, 19:20
Wystarczy Polska i Ukraina nie kupi gazu z Rosji a NORD STREAM będzie przynosił straty z roku na rok. Utrzymanie takiej rury jest 10 x większe niż zakopanej w ziemi z powodu zasolenia. Tylko Polska z Ukraina kupują 30-40 mld metrów sześciennych gazu. Większość zachodnich krajów ma zapisaną dywersyfikację z której wynika że z jednego kierunku max 30% gazu.
przemyślenia Piątek, 20 Maja 2016, 18:43
CCCP - mimo zimnej wojny nie zakręciła kurka zachodowi - odważyła się to uczynić po raz pierwszy w historii - UKRAINA , na dodatek w zimie jak zapotrzebowanie jest największe ? Czy zachód potrzebuje tak konfliktowego pośrednika w przesyle który w każdej chwili zamknie kurek - NO chyba NIE ? Dlatego powstał NORD STREM I - a plan przewiduje NORD STREM II . Czy kogoś to dziwi - chyba nie potrafiącego ocenić , co zachód potrzebuje - jakie realia dostaje by nie stwarzano zachodowi kłopotów ? Z reszta zachód jest zmęczony ukrainą - tylko ameryka jeszcze ten temat pcha - ze względu by mieć bliskość bazy na ukrainie - przeciw Rosji ? TEMAT gazu - kierunek ROSJA > ZACHÓD , każdy może snuć różne teorie - dopóki to pieniądz - nikt nie zakręci z mądrych dostawców ?
PS. Piątek, 20 Maja 2016, 21:29
Przypominam, że w sezonie zimowym od września 2014 do kwietnia 2015 Gazprom przykręcił nam na kilka miesięcy gaz bez podania przyczyny - ale wiadomo że z powodów politycznych. I to na rurociągu jamalskim, który nie przebiega przez Ukrainę. Rosjanie jednak tym razem "strzelili sobie w stopę", bo Polska zupełnie nie odczuła braku gazu - więcej! zarobiła na tym.
Oto co napisano w artykule w Rzeczpospolitej z 18.02.2015 r.:
Już od ponad pięciu miesięcy (od 8 września) Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) nie otrzymuje od Gazpromu takich ilości gazu, o jakie wnioskuje zgodnie z zapisami kontraktu jamalskiego.
– Dotychczas redukcje stanowiły od 6 proc. do 46 proc. dobowego wolumenu zamówionego u dostawcy – podaje Dorota Gajewska, rzeczniczka PGNiG. Dodaje, że braki są na bieżąco uzupełniane importem z kierunku zachodniego (……. ). Jednak zgodnie z postanowieniami kontraktu jamalskiego redukcja przez Gazprom dostaw gazu daje polskiej spółce wymierne korzyści.
– PGNiG otrzymało upust za ilości niedostarczone przez Gazprom Eksport w III i IV kw. 2014 r. Każde kolejne ograniczanie dostaw wiąże się z koniecznością zastosowania po stronie sprzedającego stosownych upustów – informuje Gajewska. Dodaje, że szczegółowe wyliczenie stanowią tajemnicę handlową spółki.
polkmnhygt Piątek, 20 Maja 2016, 18:06
@rcicho

Masz rację! Rosja traci wpływy gazowe w Europie więc nie w głowie jej takie gazowe wojenki. Prawda jest taka że Rosja przyparta do muru zwróci się w kierunku Azji, USA próbuje to powstrzymać bo gra na osłabienie Chin, tylko jest problem, jeżeli się będzie osłabiać dalej Rosję, to Rosja sprzymierzy się z Chinami, więc jest to raczej tylko kwestia czasu.
fx Piątek, 20 Maja 2016, 16:36
100% Rosja dalej chce używać kopalin jako broni a nie tylko zarobków dla niej samej.
rcicho Piątek, 20 Maja 2016, 15:47
Ktoś z nas robi kompletnych idiotów. Rosja jeszcze nigdy nie zamkneła kurka z gazem czy ropą naftową tym odbiorcą, ktorzy za te surowce płacą w ustalonym terminie. Nawet w czasach tzw. zimnej wojny Zwiazek Sowiecki nie wstrzymywał dostaw na zachód. To dla Rosji bardzo cenne żródło walut. Gdyby Rosja zakręciła ten kurek 1/3 Europy to nikt więcej by od nich ropy czy gazu nie kupił.
Kiks Piątek, 20 Maja 2016, 19:46
Ale mogą. Teraz będą mieli idealne warunki. Przez im więcej terytoriów biegnie gazociąg, tym bezpieczniejsze źródło. Dla odbiorców. NS jest w większości eksterytorialny.
edi Piątek, 20 Maja 2016, 19:22
Nie kłam po napaści na Ukrainę zmniejszyli nam przesył gazu na czym Polska straciła dziesiątki milionów $ za co Gazprom zapłacił bo przegrał w arbitrażu. Na Ukrainie stracili 6-7 miliardów $.
xawer Piątek, 20 Maja 2016, 17:43
Kiepsko u Ciebie z faktami! Przykłady, obniżenie ciśnienia zatłaczanego gazu(mimo gwarancji), żeby zmusić nas do niesprzedawania gazu Ukrainie(kupiony przez nas gaz jest wciąż rosyjski) i gwałtowna potrzeba remontu nitki ropociągu do Możejek(aż do całkowitej likwidacji), ewidentnie w celu ataku ekonomicznego itp. Nie zamknęła kurka tym "odborcą[sic!]"?
tak tylko... Piątek, 20 Maja 2016, 17:36
Pan nie jest dobrze poinformowany, czy świadomie mija się z prawdą broniąc Rosji? Rosja kurka nie zakręca, tylko po przez pozycję monopolisty szantażuje podnosząc cenę. Przypadek ten spotkał Polskę, dlatego jest gazoport W Świnoujściu.
=t= Środa, 01 Czerwca 2016, 10:35
Zakręca zakręca - na przykład zakręciła kurek na rurach do rafinerii Orlenu w Możejkach.

Nota bene ostatnio prosili się, że może oni by jednak tą rurę otworzyli, ale Orlen tam teraz przerabia ropę saudyjską, i odesłałich na drzewo.
tot75 Piątek, 20 Maja 2016, 22:14
Super , a jednak możemy mieć takie samo zdanie a nawet się rozumieć . Mam nadzieję że mieszkamy w tym samym kraju to znaczy w Polsce.
dim (z Aten) Piątek, 20 Maja 2016, 15:21
No budujcie, budujcie Państwo... nie tylko gadajcie ;)
Grecy kochają Rosjan wręcz niesamowicie, a gazoport postawili sobie przy Atenach, w zupełnie pierwszej kolejności, rurociągi do Russkich dopiero w drugiej, teraz znów rurociągi nie od Rosji (rozpoczęcie budowy kilka dni temu), następnie w planach kolejny gazoport, tym razem pływający, grecko-bułgarski, na wschodzie Grecji. A Putin obiecuje... obiecuje... obiecuje gazociągi-naftociągi... i Grecy jeszcze ani razy nie powiedzieli mu nic źle ! Mówią "zapraszamy, zapraszamy serdecznie", a swoje robią i tak.
Efir Piątek, 20 Maja 2016, 20:05
a w pireusie niedługo powstanie chiński gazoport :) chinczycy zrobili na szaro rosjan jesli chodzi o gazociag syberyjski. kontrakt jamalski konczy sie za 6 lat stąd zwrot gazpromu na południe. grecja może prawdopodobnie zostać pierwszym odbiorcą gazu z south stream. Czy rosja ochroni grecję przed turcją ? wątpię
dim Piątek, 20 Maja 2016, 23:41
Hmm... zauważyłem, że Rosjanie ZAWSZE gdy mocniej ochłodzeni są z Polakami, odgrzewają sprawę jakiejś rury do Grecji. Śmieszne, ale nie zauważam, by ktoś to zauważał w Grecji... Oto gdy poprzednio działał w Polsce tandem premier-prezydent Kaczyńscy, Rosjanie przyjechali tu zaraz w sprawie rurociągu Burgas-Alexandroupoli, 32 mln ton rocznie. A po wypadku z brzozą owego rurociągu zaniechano. Wiem o tym więcej, ale podaję to, co Państwa interesuje w konkretnej sprawie.
Zatem cóż mamy dziś ? Dziś zniknął "wczorajszy" Putin, oferujący Grekom 100% pożyczki na ich udział w rurze gazowej, spłacanej tranzytem... Grecy dopiero co zaczęli budować swą część nie-rosyjskiego TAP-3. Niemniej bąka się o wizycie Putna w Grecji, jeszcze przed latem b.r. Czyli (jeśli mam rację) Rosjanie znów wahają się, czy grać dalej z Polską w gaz ? Czy raczej zbyt mocno potraktowany klient tym razem przepada ? Osobiście życzę im, Polsce i Grecji, by polski klient Putinowi przepadł :)
Czytelniczka Piątek, 20 Maja 2016, 15:17
Panie Redaktorze, nikt nie pisze tak jak Pan. Dziękuję za świetne artykuły. Pozdrawiam serdecznie, Czytelniczka