Héjj: Moskiewska pożyczka dla Orbána zagrożona

Czwartek, 21 Stycznia 2016, 12:49

W rozmowie z Energetyka24.com Dominik Héjj, ekspert zajmujący się polityką zagraniczną Węgier i redaktor portalu kropka.hu, podkreśla, że z powodu narastającego kryzysu gospodarczego rosyjski kredyt na rozbudowę elektrowni atomowe w Paks jest zagrożony. W inwestycję może zaangażować się amerykańskie GE. 

- Rosja kredytuje 10 miliardami euro rozbudowę elektrowni atomowej w węgierskim Paks. Udzielenie tego zamówienia "z wolnej ręki" Rosjanom przez rząd w Budapeszcie, jest przedmiotem postępowania, które w listopadzie wszczęła Komisja Europejska. Węgry jednak się nim zupełnie nie przejmują. Na pytania dotyczące tej kwestii, przedstawiciele rządu, w tym premier Viktor Orbán, odpowiadają "wszystko w porządku, idziemy do przodu" – informuje Héjj. 

- Jednak słabnąca gospodarczo Rosja może nie mieć środków na udzielanie kolejnych transzy pożyczkowych. Taki wniosek płynie z lektury oświadczenia rosyjskiego wiceministra finansów, które cytuje portal Portfolio – dodaje ekspert.

- Tymczasem amerykański General Electric zapowiedział zatrudnienie w Europie 6500 nowych pracowników, największa liczba osób trafi do Francji i Niemiec, jednak mowa także o silnym wsparciu dla Węgier. Wczoraj na temat zacieśnienia współpracy pomiędzy szkolnictwem wyższym a przemysłem rozmawiali Viktor Orbán oraz John G. Rice - wiceprezes GE. Istotnym elementem była dyskusja na temat zaangażowania Amerykanów w rozbudowę elektrowni w Paks. W komunikacie prasowym z tego spotkania zaznaczono, że GE jest zainteresowane wzięciem udziału w tej inwestycji - relacjonuje Héjj.

- Zdecydowanie więcej na temat przyszłości sztandarowego projektu trzeciego rządu Viktora Orbána będzie można powiedzieć za cztery tygodnie, po wizycie premiera Węgier w Rosji, gdzie podejmie go prezydent Władimir Putin. Nie ma wątpliwości, że temat ten znajdzie się w agendzie. Drugim będzie sformalizowanie zapisów umowy gazowej, której wstępne porozumienie zawarto w lutym 2015 roku – konkluduje komentator. 

Zobacz także: Héjj: Węgry gotowe na konfrontację z KE w sprawie Paks

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

Przeładuj

8 komentarzy

dyzio Czwartek, 21 Stycznia 2016, 23:47
"Jak przyszedł termin, tak do Bohuna: "Pożycz!" a on na to: "Dobra tureckiego - powiada - trochę mam, ale skarbów żadnych, bo com miał, tom - powiada - i rozrzucił." Jak też to usłyszeli, zaraz im był tańszy, i do jegomości afekt zwrócili."

Ogniem i Mieczem
Niniu Czwartek, 21 Stycznia 2016, 20:43
Na jakiej podstawie autor nazywa pana Dominika ekspertem? I skąd ten pomysł, że Rosja potrzebuje kasy? Nadal ma dodatni bilans płatniczy, duże rezerwy walutowe (10-12x większe od naszych) i w przeciwieństwie od Polski oraz całego szeregu czołowych krajów UE finansuje obecny deficyt bez zaciągania pożyczek. A i praktycznie niema długu publicznego.
To kto tu tonie My czy Oni?
slavko Sobota, 23 Stycznia 2016, 12:37
rezerwy Rosja ma 3 razy wieksze, a jakie ma perspektywy? my toniemy? jakie ceny surowców, co dzień ropa w dół, gaz dół Iran wszedł na rynek i co dalej,rosja potrzebuje kasy bo to co ma przy tym układzie jaki jest wyprztyka sie w 18 miesiecy
xxx Piątek, 22 Stycznia 2016, 6:49
Na jakiej podstawie komentujący twierdzi, że rezerwy walutowe Rosji są 10-12x większe od naszych (polskich, jak rozumiem)?. Rosja ma obecnie rezerwy walutowe i złota na poziomie ok. 368 mld USD, Polska ok. 100 mld USD. Pytania "skąd ten pomysł, że Rosja potrzebuje kasy" nawet nie warto komentować...
Kiks Czwartek, 21 Stycznia 2016, 23:58
Ruscy teoretycznie mają jeszcze 300-350 mld$ rezerw. Polska około 100 mld$. Rosyjskie rezerwy sa bardzo małe jak na ten kraj, zwłaszcza że nieoficjalnie mówi się, że część tej kasy mają zamrożone w projektach. Poza tym zaprzeczasz sobie, bo Rosja nie za bardzo ma jak pożyczać kasę zewnętrznie, a nawet jak by mogli to bardzo drogo w swojej sytuacji. Nie zadłużają się też wewnętrznie, czyli muszą czerpać kasę z rezerw. Jak długo w świetle kurczączej się gospodarki? Zresztą dodatni bilans to oni sobie mogą mieć, tnąc tym, którzy nie podskoczą. Tylko jak długo?
olo Czwartek, 21 Stycznia 2016, 13:24
Rosja tonie i sama kasy potrzebuje jak tlenu a na tym zyskają tylko amerykańskie banki :)
Max Mad Czwartek, 21 Stycznia 2016, 22:59
Dobrze że na świecie istnieją tylko Amerykańskie i Rosyjskie banki... bo człowiek by się pogubił gdyby były jakieś inne o większym zasobie obrotu, choćby tak w Chinach... ale nie ma prawda? [sarkazm]
Hex Piątek, 22 Stycznia 2016, 10:10
taaa tylko, tyle że Chiny to dla Rosji rywal nie sojusznik, właśnie się o tym dowiadują, gdy w potrzebie kredytowej się zwrócili, to od pragmatycznych Chin otrzymali lichwiarski procent XD [niesarkazm]