Reklama

Ropa

Poprawa: "Konflikt irańsko-saudyjski nie ma podłoża energetycznego"

  • Wizualizacja satelity µHETsat. Ilustracja: SITAEL
    Wizualizacja satelity µHETsat. Ilustracja: SITAEL

Spór Iranu z Arabią Saudyjską będzie miał pozytywny wpływ na konsumentów ropy naftowej, ponieważ znacząco zmniejsza szanse, że obydwa kraje porozumieją się w sprawie prowadzenie skoordynowanej polityki cenowej – ocenia Paweł Poprawa, doradca Instytutu Studiów Energetycznych, w rozmowie z Energetyką24.com

Komentując wpływ konfliktu na rynek ropy i gazu Paweł Poprawa zaznaczył, że „(…) w energetyce Arabia Saudyjska ogromnie obawia się zniesienia embarga na ropę i gaz ziemny z Iranu. Jedną z przyczyn niskich ceny ropy są właśnie działania Saudów, którzy w ten sposób chcą uzyskać dostęp do nowych rynków zbytu – jeszcze zanim zostaną zniesione sankcje wobec Teheranu”.

Ekspert dodał również, że „(…) Spór na linii Iran – Arabia Saudyjska ma pozytywny wpływ na konsumentów ropy naftowej. Im silniejszy jest konflikt pomiędzy tymi krajami, tym mniejsza jest szansa, że będą prowadzić wspólną politykę zmierzającą do podnoszenia cen ropy”. Zdaniem doradcy Instytutu Studiów Energetycznych wzajemna konkurencja Teheranu i Rijadu „stwarza presję na obniżkę cen. Z polskiego punktu widzenia bardzo komfortową sytuacją było by, gdyby o nasz, stosunkowo duży i atrakcyjny rynek ropy naftowej wzajemnie konkurowali Saudyjczycy, Irańczycy i Rosjanie”.

Ekspert podkreśla, że napięcie, którego jesteśmy świadkami od kilku dni „Nie ma podłoża energetycznego - jest to przede wszystkim konflikt ideologiczny między szyitami a sunnitami. Chociaż od lat Iran był sponsorem lub inspiratorem niepokojów w Syrii, czy Jemenie, to w ostatnim czasie zaostrzenie konfliktu nastąpiło w skutek działań Arabii Saudyjskiej. Egzekucja jednego z szyickich duchownych była świadomą decyzją tego kraju, który robiąc taki krok zdawał sobie sprawę z jego konsekwencji”. Paweł Poprawa zauważył ponadto: „Obserwując politykę Arabii Saudyjskiej w kategoriach emocjonalnych można zauważyć, że rolę >diabła< ogrywają tam nie Stany Zjednoczone czy Izrael, a właśnie Iran, który jest głównym przeciwnikiem ideologicznym”.

Oceniając konflikt irańsko-saudyjski z punktu widzenia polityki światowej ekspert stoi na stanowisku, że „(…) żadne podmioty zewnętrzne raczej nie inspirują tego sporu. Nie wydaje się, aby jakakolwiek siła polityczna miała na tym konflikcie zyskiwać, ponieważ ta destabilizacja nie przynosi nikomu korzyści. Kraje, które najbardziej zainteresowane są tym regionem, tj. Stany Zjednoczone oraz Izrael, konflikt szyicko – sunnicki oceniają jako coś niepożądanego. To jest coś czego w USA obawiano się od lat”.

Zobacz także: Francja kontynuuje ataki na instalacje naftowe Daesh

Zobacz także: Nord Stream 2 budzi dużą frustrację w niemieckim urzędzie kanclerskim [wywiad]

Reklama

Komentarze

    Reklama