Rosjanie ponownie lobbują za "Jamałem 2". Nowa oferta dla Warszawy?

Wtorek, 25 Listopada 2014, 16:26
Piotr Maciążek

Gazprom ponownie podnosi kwestię budowy "Jamału 2". Możliwe, że tym sposobem koncern będzie chciał ograniczyć rolę tranzytową Ukrainy w związku z coraz mniejszymi szansami na realizację projektu South Streamu w satysfakcjonującej formie prawnej. Postulowana przez rosyjskiego monopolistę budowa nowych zdolności przesyłowych w Europie Środkowej zależy jednak od decyzji polskich władz. Dlatego Rosjanie muszą przygotować ofertę, która usatysfakcjonuje Warszawę...

W ostatnich tygodniach z inicjatywy rosyjskiej w przestrzeni medialnej znów pojawiła się kwestia "Jamału 2". Pod tą mylącą nazwą (sugerującą, że chodzi o drugą nitkę Gazociągu Jamalskiego) Gazprom forsował do tej pory budowę Pieremyczki a więc rurociągu, który miałby dostarczać gaz z Rosji przez Białoruś i Polskę do Słowacji i Węgier. Nad Wisłą wspomniana inicjatywa budzi głównie skojarzenia związane z ubiegłoroczną aferą jamalską, w wyniku której swoje stanowisko stracił ówczesny minister skarbu, Mikołaj Budzanowski.  

"Powrót" Pieremyczki jest najprawdopodobniej spowodowany kilkoma istotnymi czynnikami:  

  • Gazprom zmaga się z coraz większą presją Komisji Europejskiej. Odsuwa ona w czasie decyzję o udostępnieniu rosyjskiemu koncernowi pełnej przepustowości OPAL (lądowej odnogi Nord Streamua także blokuje budowę South Streamu 

  • Jednocześnie drastycznie rosną koszty realizacji koncepcji Południowego Potoku (szczególnie jego podmorskiej części). 

  • Nowy Przewodniczący Rady Europejskiej, Donald Tusk zapowiada ukierunkowanie swojej kadencji na działania zmierzające do wdrożenia przez kraje Wspólnoty koncepcji Unii Energetycznej. Jej głównym celem jest uniezależnienie Starego Kontynentu od dostaw rosyjskiego gazu. 

  • Tymczasem jeden z elementów składających się na idée fixe Tuska tj. Korytarz Gazowy Północ-Południe jest coraz bardziej zaawansowany. To sieć gazociągów, która ma połączyć powstające terminale LNG w Polsce i ChorwacjiW styczniu 2015 r. interkonektor pomiędzy Węgrami i Słowacją ma stać się operacyjny. To pierwszy krok zmierzający do zmniejszenia uzależnienia Europy Środkowej od rosyjskiego gazu, drugim będzie budowa połączenia polsko-słowackiego. 

Już wstępna analiza powyższej problematyki pozwala zrozumieć genezę nagłego wzrostu zainteresowania budową Pieremyczki po stronie Gazpromu. Jest ono widoczne w ostatnich tygodniach w szczególności na płaszczyźnie medialnej: 

  • 22 października Interfax poinformował, że Słowacja konsultuje ze stroną rosyjską planowaną budowę interkonektorów gazowych z Polską i Węgrami. Agencja uzupełniła swoją depeszę o informację, że łączniki "są elementem koncepcji Jamał-Europa II" (Pieremyczki). Bratysława wystosowała w tej sprawie dementi [1]. 

  • 21 listopada Władimir Majorow, dyrektor Transgazu (białoruskiej spółki-córki Gazpromuoświadczył natomiast, że istniejąca infrastruktura Gazociągu Jamalskiego znajduje się u kresu swoich zdolności przesyłowych (w 2013 r. przepompowano nią 34,7 mld m3) a firma rozważa budowę drugiej nitki wspomnianej rury [2]. 

Działania medialne uzupełniają zapewne inicjatywy polityczne. Niewykluczone, że strona rosyjska podjęła temat Pieremyczki 23 października przy okazji spotkania Aleksieja Millera, prezesa Gazpromu, z ambasadorem RP w Rosji, Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz [3].Tym bardziej, że strony omawiały kwestie dostaw gazu do Polski w tym tranzytu surowca przez polski odcinek Gazociągu Jamał-Europa. 

Pytaniem otwartym pozostaje kwestia tego w jaki sposób Rosjanie zamierzają przekonać Polaków do budowy Pieremyczki. W obecnej formie projekt ten nie ma bowiem szans na realizację. Jedynym rozwiązaniem wydaje się więc sięgnięcie przez Gazprom po plan minimum a więc uzyskanie zgody na realizację projektu infrastrukturalnego w Europie Środkowej, który choć nie uderzyłby w koncepcję Korytarza Gazowego Północ-Południe to jednak pozwoliłby na zmniejszenie tranzytowej roli Ukrainy. W tym kontekście niewykluczone, że koniec-końców Rosjanie zaproponują Warszawie po prostu zbudowanie faktycznego Jamału 2 a więc nowej nitki Gazociągu Jamalskiego w kierunku Niemiec. Takie rozwiązanie uderzyłoby w Ukrainę i zwiększyło wolumen rosyjskiego gazu płynącego do Europy Środkowej (nie tylko do państw tranzytowych, ale także np. Czech, które mogłyby go pobierać przez Gazociąg Gazela). W takim wariancie Rosjanie mogliby ponadto liczyć na polityczne wsparcie Berlina dla całej koncepcji. 

Piotr Maciążek
Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

Przeładuj

33 komentarze

jang Poniedziałek, 01 Grudnia 2014, 10:09
Pavulon-za dużo emocji zbędnych w biznesie.Jak popatrzysz na globus to zrozumiesz ,ze za dużo nie zmienimy Sąsiad jaki jest pozostanie Potrzeba natomiast MĄDRYCH ludzi i INTELIGENTNYCH decyzji,negocjacji z tym nieprzewidywalnym partnerem.Nie może tak być,ze minister akceptuje wieloletnie formulacje cenowe na gaz bez czytania bo"nie miał czasu"!!!/p W.Jasiński/ a inny NIE WIE ,że z będąca w sporze firmą rosyjską spółka SP zawiera uroczyście porozumienia!/M Budzanowski/ To są smutne fakty i można je mnożyć..W ŻADNYM biznesie ,ŻADEN kontrahent nie będzie bezczynny przy nieprofesjonalnych zachowaniach....ŻADEN!!!Sojusz to nie tolerancja na ignorancję i niekompetencję.I nie ma co zwalać za nasze błędy winy na sąsiadów .Nawet takich nieobliczalnych jak Rosja.
ps: przypomnieć amerykański "off set" ??Też robota GRU??
Pavulon Sobota, 29 Listopada 2014, 19:11
Pomysł dobry, interes świetny, wyższa ranga i teoretycznie większe bezpieczeństwo energetyczne po prostu świetny biznes... ale tylko nie z nimi. Pokazali, że są ludźmi dla których słowo, umowa, honor nie mają żadnego znaczenia (zawsze można nie odebrać telefonu) Wszystko zdeptali. Na domiar wszystkiego sami zapłacimy za te całe dobro, które spadnie nam kiedyś na te puste łby w postaci Iskanderów lub innej techniki.
ddd Piątek, 28 Listopada 2014, 22:00
Uważam że budowa gazociągu przez Polskę to dobry pomysł, w przeciwnym wypadku powstanie gazociąg na południu Europy omijający Polskę i Ukrainę a to pozbawi nas zysku z tranzytu i możliwości wpływania na politykę Rosji. Polska już raz odmówiła budowy gazociągu tranzytowego i skończyło się budową Nord Streamu.
Razparuk Czwartek, 27 Listopada 2014, 16:58
Ruscy niech najpierw wypełnią umowę i zbudują Jamał II...tyle w temacie pieremyczki....
jang Czwartek, 27 Listopada 2014, 14:46
Sejsmo- nie dodałeś ,że mój Ojciec mieszkał w domu obok jednego znajomego Sekretarza PZPR a siostra cioteczna wyszła za mąż za Niemca i to Niemca pochodzącego z byłego NRD Insynuacje winieneś ekspercie gospodarczy poszerzyć o podejrzenie mojego udziału w pracach Komisji Wyborczych
Lecz się i ucz się .Potem mędrkuj
neo Środa, 26 Listopada 2014, 20:59
Trzymajmy sie od Ruskich jak najdalej w interesach.
sms Środa, 26 Listopada 2014, 17:40
Propozycja warta rozważenia ale nie z tymi co są obecnie u władzy. Od razu przed oczami mam obraz negocjacji prowadzonych przez Pawlaka. Nie należy mówić "nie" nie znając szczegółów. Powinniśmy kierować interesem gospodarczym Polski a nie Ukrainy. Przecież Ukraińcy nie kupują od nas węgla, biorą tańszy z Rosji i nie ma tu znaczenia fakt iż pomiędzy oboma państwami trwa niewypowiedziana wojna. Powinniśmy maksymalnie wykorzystać to że Rosja ma konflikt z do niedawna bratnią Ukrainą, to że jest źle postrzegana na zachodzie, ma problemy gospodarcze (taniejącą ropę, gaz, spadający kurs rubla) itd.
jang Środa, 26 Listopada 2014, 14:55
Jak zbudują to nie będą chcieli zbombardować swojego. Rurociąg Północny BYĆ MOŻE uzmysłowił niektórym ,że Polska mocarstwem od jakiegoś czasu nie jest i czasem MUSI szukać sojusznika-wspólnika do większych interesów Choć niektóre posty nadal emanują przekonaniem o naszej sile i możliwościach
rabarbarus Czwartek, 27 Listopada 2014, 19:26
Myślę, że masz rację - powinniśmy wrócić do koncepcji Królestwa Kongresowego, z carem Wszechrusi jako dziedzicznym królem i ustrojem konstytucyjnym. Nie damy sobie rady sami, mimo obecności w NATO i Unii Europejskiej. Musimy od razu, profilaktycznie poddać się naszemu "sojusznikowi od większych interesów" bo nie mamy żadnych możliwości samodzielnego decydowania o sobie.
abc Środa, 26 Listopada 2014, 16:22
E tam nic im nie uzmysłowił. Może jak będą płacić po 600$ za 1000m3 "taniego" gazu z Kataru coś do nich dotrze. Może jak zobaczą jak Niemcy, Holandia czy Włochy handluje z Rosją zamiast wiecznie na nią się obrażać i dąsać to coś do nich dotrze. Może jak do niech dojdzie czemu kiedyś płaciliśmy mniej za gaz niż Niemcy a teraz więcej. Może kiedy do nich dojdzie że największe straty z powodu embarga nałożonego przez UE ponosi Polska. Niby szansę na otrzeźwienie są. Ale nie za duże uwzględniając podatność ludzi na ogłuszającą antyrosyjską propagandę.
Sejsmo Środa, 26 Listopada 2014, 15:12
Albo jesteś ruskim trolem, albo nie rozumiesz, co to znaczy uzależnienie ekonomiczno-biznesowe.
Rosja od niemal 100 lat nie prowadzi interesów, tylko politykę, również z wykorzystaniem pieniędzy, gazu, ropy, służb i zielonych ludzików. Użyje każdego środka do uzależnienia, lub manipulowania.
Od nich jak najdalej, bez względu na temat.
Pawel Czwartek, 27 Listopada 2014, 6:25
Widze ze jestes profesjonalista, ale na pewno nie w dziedzinie biznesu a tylko obrazania. Znajac zycie pewnie siedzisz w sejmie i sie nudzisz bidaku!!!
taka_prawda Środa, 26 Listopada 2014, 11:37
biznesy to można robić z wszystkimi oprócz sowietów !!
heh Środa, 26 Listopada 2014, 10:55
I teraz Polski Rząd (niech ktoś napisze ze są na tyle rozsądni?) wiedząc jak potrafi grać Rosja powinien się zdecydowanie nie uzależniać od tego źródła, chcą cisnąć gaz - fajnie, niech kraj sobie zarabia na tranzycie, pewnie i buforowaniu, dadzą dobrą cenę (tylko dobrą = niską a nie taka jaką mamy teraz bo to kompromitacja władzy której niby mamy ufać) spoko można kupić ale to tyle. Rosja robi takie wrzutki i łapie na haczyk naiwnych a potem trzyma za gardło. Widać jaki maja potencjał, wymusili sprzedaż firmy która robi nam gaz-port (to nie jest przypadek) i to chyba daje do myślenia o skali tego co mogą.
Szerszeń Środa, 26 Listopada 2014, 10:53
Widzę, że komentarze w tym samym tonie, co przy okazji budowy Gazociągu Północnego, który był majstersztykiem naszej polityki. Oby tak dalej. Naszą obstrukcję Rosjanie przeczekają i w krótszym lub dłuższym okresie załatwią pozytywnie Gazociąg Południowy, skoro nie będzie innego wyjścia. A my zostaniemy z ręką w nocniku.
Nowy Wtorek, 25 Listopada 2014, 22:47
Polska to niech ciśnie UE na gazociąg i ropociąg z Iranu przez Turcję i Bałkany , wtedy olejemy całą Rosję z góry
Maciej Wtorek, 25 Listopada 2014, 20:43
Osobiście uważam ze nie ma co się obrażać na Rosjan i po prostu zarabiać chociażby na tranzycie gazu. Zawsze mozna w ten sposób ugrać lepsze ceny . Boje się tylko że wejdzie w to polityka i myślenie typu "nie budujmy ,bo z ruskami nie". Biznes to biznes i powinno sie myślę tutaj kategoriami ekonomi a nie politycznie.
Swoją droga mysle ze u nas od razu politycy wezmą w "obrone" interesy ukrainy a nie NASZE.
Szerszeń Środa, 26 Listopada 2014, 19:16
Oczywiście, że tak. Jeżeli zaoferują korzystne dla nas warunki to jak najbardziej należy budować. A na Ukrainie nasze wpływy będą tym większe, im więcej surowców będzie ona otrzymywać od nas rewersem.
Wołyniak Środa, 26 Listopada 2014, 11:48
Dla niektórych biznes jest najważniejszy bo do kasy po trupach, ale dla przyzwoitych nie do pomyślenia jest odbieranie biednej Ukrainie nawet tego zarobku z tranzytu. Ukraińcy chcą być w naszej europejskiej rodzinie, oddają za to życie, a my mielibyśmy pomagać Rosji Putina w utrzymaniu siłą uzależnienia Ukrainy od siebie? Nie można dla nędznego zysku zdradzać braci, przecież tym sposobem wzmacnialibyśmy imperialne zakusy Rosji wobec Europy i świata !
awel Czwartek, 27 Listopada 2014, 6:27
Interesuje Cie biedna Ukraina czy biedna Polska??Jesli ta pierwsza to proponuje zmienic obywatelstwo.Jesli jestes Polakiem to patrz tylko i wylacznie na swoje!!!!
Maciej Środa, 26 Listopada 2014, 22:21
Zrozum jednak kolego że Rosjanie w przypadku naszej odmowy, nie mając wyjścia będzie na siłę pchać do przodu sprawę Gazociągu Południowego a wtedy:
- my zostajemy na lodzie bo nic na tym nie zarobimy i dodatkowo osłabia nasza pozycje.
- twoja Ukraina tez traci i to jeszcze bardziej bo tak mogliby liczyć na jakiś rewers od nas.
Tak czy siak Ukraina na tym straci. Pytanie czy my tez w imię ideologi tez musimy.
Hipek Środa, 26 Listopada 2014, 0:30
Brawo Macieju, z takim podejściem mógłbyś zostać ministrem ds wszystkiego w rządzie Ewy Kopacz. A skończylibyśmy z takim myśleniem jak RON. Starczy już tych "cudownych interesów" z Rosjanami, oraz głupców głoszących takie pseudologiczne poglądy gospodarcze.
Maciej Środa, 26 Listopada 2014, 22:32
Hipek dziwie się że z twoimi poglądami nie postulujesz o "wyłączeniu" przesyłu w Jamale 1 w końcu tez Rosyjski.
Prawda jest taka że Rosja może zaproponować najlepsze ceny gazu czy tego chcemy czy nie. To że tego nie robi wynika tylko i wyłącznie z polityki ale mając odpowiednie argumenty (duże możliwości dywersyfikacji , gazoport w gdyni, Jamal 2 jeszcze bardziej umocnił by nasza pozycje jako kraj tranzytowy) jesteśmy w stanie w przyszłości wynegocjować o wiele lepsze ceny. Ale co tam lepiej nic nie robić "samo zrobi się lepiej".
advisor Środa, 26 Listopada 2014, 12:06
Jasne, lepiej lecieć z szabelką i cebulą w myśl zasady "na złość cioci odmrożę sobie uszy". Biznes to biznes - on rządzi się swoimi prawami, a my z naszym wiecznym zbawianiem świata i szczuciem na Rosję "bo tak" już nieraz dostaliśmy za swoje. Dają - bierz, biją - to uciekaj.
abc Środa, 26 Listopada 2014, 8:28
Natomiast Ty z Twoim podejściem mógłbyś zostać ministrem ds. wszystkie w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. A z Rosjanami nie potrzeba nam żadnych "cudownych" interesów. wystarczą zwyczajne interesy. A nadpobudliwym nastolatkom marzącym u uczynieniu z Polski głównego wroga Rosji mówimy - spadajcie.
1andrzej Środa, 26 Listopada 2014, 14:39
Ale wy Rosjanie nawet ze zwyczajnych interesów potraficie zrobić politykę. Więc to wam mówimy- spadajcie.
dźwig Wtorek, 25 Listopada 2014, 20:41
Może najpierw Rosjanie obniżą nam ceny za gaz do poziomu niemieckiego/brytyjskiego? Potem możemy pogadać o Jamale II.
gazownik Wtorek, 25 Listopada 2014, 17:36
Jasne że możemy budować ale powinien sie pojawić PUNKT o bardzo wielkich karach dla gazpromu jak bedzie nam ograniczał pobieranie gazu + kupiony przez nas gaz możemy odsprzedawać gdzie chcemy. Ciekawe co na to Rosja ?
Zorro Wtorek, 25 Listopada 2014, 19:45
Zgadzam się z gazownikiem.
Wojtekus Wtorek, 25 Listopada 2014, 17:26
No i co, Ruskim bajki sie skonczyly? Napewno beda oferowac nam bardzo tani gaz abysmy nie poszli w kierunku lupkow. Dla nas to tez dobra wiadomosc. Dla rozwijajacej sie polskiej gospodarki najwazniejsza jest tania energia oraz jej dywersyfikacja.
Dyzio Środa, 26 Listopada 2014, 10:45
Koledzy,
1 Gaz łupkowy to głupota do kwadratu i propaganda dla debili. odwierty są robione na terenach o bardzo małym zagęszczeniu ludnościowym a w USA jeszpustynno-stepowym. W Polsce sie dużo krzyczy a ludzie nie znaja podstawowych faktów. Polska ma juz widoczny niedobór wody, dodatkowo potężne ilości wody które sa potrzebne do ekspoatacji złóż to czyste marnowanie sody. Zatrucie gleby wystąpi na ok 50km2 kto o tym mówi. Brak jest obecnie technologi na utylizację tak ogromnych ilości wody.
Dlaczego sie nie mówi o odwiertach geotermalnych, nowych technologiach węglowych, ogniwach wodorowych. Ten rząd jest bandą niedouczonych durniów i sowiecko-amerykańskich wpływów, które realizują swoja politykę.
Jac Środa, 26 Listopada 2014, 21:09
w Polsce nie ma odpowiednich warunków do energii el. geotermii. Co rozumiesz przez nowe technologie węglowe? Nowoczesne, bardzo sprawne el. na węgiel kamienny i brunatny są budowane. Wychwyt CO2 jest za drogi. Jakiś czas temu MHI proponowało, że postawi u nas układ IGCC, tylko że my mamy znaleźć forsę. Na razie jeszcze nie będzie bo ciągle drogie. Wodór w energetyce nadaje się głównie tylko jako magazyn energii, czyli alternatywa dla el. szczytowo - pompowych. Jest tak m.in dlatego, że nie ma dla nas łatwo dostępnego cząsteczkowego wodoru. Trzeba go wytworzyć a to wiążę się z włożeniem energii i oczywiście stratami. Na boku w motoryzacji to jeszcze większa pomyłka.
Jeśli mnie pamięć nie myli jeden odwiert zużywa przez całe "życie" tak około 10 lat (troszkę mniej może) kilka do kilkunastu basenów olimpijskich wody (kilkanaście do dwudziestu kilku m3), to nie jest szokująco dużo. Podstawowy problem w Polsce jest inny (oprócz zagadnień prawnych i takich tam), złoża są tak ze 3 razy głębiej niż w USA. Dlatego odwierty są po kilkadziesiąt mln PLN. A takich dziurek trzeba sporo i stale musi przybywać nowych.
Jac Wtorek, 25 Listopada 2014, 19:07
Bo wydaje się, ze najrozsądniejsze co można zrobić z naszymi łupkami to użycie ich jako karty przetargowej.